Nie narzekam. Cieszę się z niej bardzo. Nie mamy większych problemów jeśli chodzi o zachowanie, umęczona też nie jestem. Bardziej dobija mnie rutyna. I zdaje sobie sprawę, że teraz to jest nic w porównaniu z tym jak będę mieć w domu nastolatkę ;D wolę nocnikowe rozkminy ;DJak mój najstarszy był malutki też inaczej do niego podchodziłam, ale takiego dziecka każdej mamie życzę. Poza tym, to prawda, kolejne dziecko inaczej się wychowuje, a 3 i 4 to już kompletnie inna bajka. A że nowość, kurczę, najfajniejsze przed Tobą. Dzieci są super... a potem jako dorosłe też są super, bo to cały czas nasze dziecitylko duże z dużymi potrzebami.