Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Muszę o tym pomyśleć, bo dwa nocniki w pokoju średnio wyglądająQ u nas spluczka byla nagrodą [emoji16]
Wiedziala, ze jak zrobi na sedes to bedzie mogła spuscic wode i zrobic "papa". To tez byla niejaka motywacja [emoji16]
Przeczytaj od początku co pisałam w wątku, bo chyba sugerujesz się jednym postem. Nie naciskam.Ja też nie pozwalam, ale co z tegoOne mają przewagę liczebną. Czekam aż przejdzie im grzebanie, bo wiedzą, że nie wolno, ale mają to gdzieś.
Być może za bardzo naciskasz na nierobienie w pieluszkę i dziecko się stresuje. Pozwól dziecku pochodzić bez pieluchy, po prostu. My mamy do wymiany wykładzinę, ale jak chcemy żeby robiły siku do nocnika to do nocnika, pieluchę używam tylko na spacer i na noc. Każde dziecko jest inne i sugerowanie się tym, jak to było u innych może tylko Ciebie zestresować bo niespełna dwulatek ma prawo jeszcze nosić pieluszkę. Moje córki same zaczęły sobie ściągać pieluszki i robić na nocnik.
I na grzebanie pozwalam tez, ale tez w nagrode. W sensie - łazienka moze byc fajna.[emoji16] Idziemy za potrzebą, jak zrobimy to mozemy sie tam pobawic [emoji23]Muszę o tym pomyśleć, bo dwa nocniki w pokoju średnio wyglądająSzczególnie jak robią obie coś większego
![]()
Zabezpieczenia kup.U mnie WC jest osobno i mam taką szafkę pod umywalką w tym pomieszczeniu. Teraz jest tam pusto. A i zabawa w klozecie... no odpada...![]()
Jedyne zabezpieczenie jakie działa w 100% na moje córki, to wszystko co niebezpieczne poza zasięgiem ich rąk. One obie się nakręcają i jedna drugą prowokuje do dziwnych zachowań. Do tego ich starszy brat ma jeszcze inne pomysły, one go naśladują i ... żadne zabezpieczenia nie działają... nawet bramkę "antydzieciową" nauczyły się omijaćZabezpieczenia kup.
Z jednym dzieckiem jest inaczej, to też racja. Klamek w oknach nie mam wcale, bo był czas że chodziła po parapetach... Wiesz już jak to działa więc tyle jesteś spokojniejsza, że minie. Dla mnie wszystko to nowośćJedyne zabezpieczenie jakie działa w 100% na moje córki, to wszystko co niebezpieczne poza zasięgiem ich rąk. One obie się nakręcają i jedna drugą prowokuje do dziwnych zachowań. Do tego ich starszy brat ma jeszcze inne pomysły, one go naśladują i ... żadne zabezpieczenia nie działają... nawet bramkę "antydzieciową" nauczyły się omijaćMam klamki w oknach na kluczyk i uważam, że to jest niezbędne, reszta kwestią dopilnowania. Ale przecież to też przejdzie, to grzebanie po szafach, ta dziecięca ciekawość, zacznie się coś innego, a potem nastoletnie kłopoty.
Jak mój najstarszy był malutki też inaczej do niego podchodziłam, ale takiego dziecka każdej mamie życzę. Poza tym, to prawda, kolejne dziecko inaczej się wychowuje, a 3 i 4 to już kompletnie inna bajka. A że nowość, kurczę, najfajniejsze przed Tobą. Dzieci są super... a potem jako dorosłe też są super, bo to cały czas nasze dzieciZ jednym dzieckiem jest inaczej, to też racja. Klamek w oknach nie mam wcale, bo był czas że chodziła po parapetach... Wiesz już jak to działa więc tyle jesteś spokojniejsza, że minie. Dla mnie wszystko to nowość