reklama

Nocnikowe zmagania

U nas prawie całą nocnikową robotę odwala opiekunka. Naprawdę ćwiczy z małym siusianie i kupkanie na nocnik, ale Ona ma anielską cierpliwość.
Wiem, że Kubeł jest prawie gotowy na nocnik, bo każdą kąpiel zaczyna tym samym rytuałem: wstaje, wypina się i sika sobie do wanienki (czasami nie zdążę złapać do nocnika) :szok::szok::szok:
 
reklama
Weronika jak chce kupę, to pokazuje na pieluchę i przeważnie zdążę ją posadzić na nocnik - czasami to zejść z niego nie chce, siedzi i siedzi aż całe nóżki ma czerwone...
 
u nas porazka, po powrocie z Irlandii, znowu nie zdazam z kupa, ale czasem jak widze mine i pytam czy kupa kiwa ze tak i udaje sie!! ale generalnie pojdzie w pieluche i zostaje tylko zabawa w podcieranie
bede dalej cwiczc
 
u nas tez ruszyło udaje nam sie do nocnika wyłapac kupki i nawet siusiu bo mala zaczyna mówic albo fuj albo sisi czasami oczywiscie wszczyna fałszywy alarm ale cwiczymy.
 
Moj jeszcze nie woła tzn woła ale tak sobie jak zobaczy nocnik to pokazuje i mowi siusiu i siada se na nim ale to tak bez zwiazku bo jak go posadze to ucieka. Ale jednak jak po obiedzie go posadze tyle, ze musze przed tv. bo inaczej musiałabym mu przywiazac do tyłka ten nocnik, to robi siku codziennie a dzis zrobił po raz pierwszy kupke:tak: Jakiez było jego zdziwienie jak ja zobaczył:-D
 
reklama
ja nawet nie probuje, on nawet chwili nei usiedzi na nocniku. a jak zrobi kupe i sie pytam czy zrobil to kiwa na nie i ucieka :/ nie wiem kiedy go naucze ...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry