Sorga
Dobra Ciocia Samo Zło
nosidełko zostało wypróbowane w domku i był to chyab sukces, nie było okrzyków radości ale i protesty sie nei pojawiły, myślę że sie sprawdzi w wielu sytuacjach
szczególnie że ma taka regulacje że on prawie leży tak pod kątem na pleckach, więc nie sądze żeby mu szkodziło na kręgosłup
Wzięłam go z zaskoczenia, gdy już oczka się robiły czerwone i po kwadransie słodko zasnął :-) Nie było żadnego wrzasku na dzień dobry, wyglądał na całkiem zadowolonego - może dojdziemy do etapu "akceptuję na trzeźwo" ;-)
.
Nadal "na trzeźwo" wytrzymuje do 5 minut, no i ze 2 razy dał się uśpić (ale trochę się przy tym nadarł). Kurcze, a tak się nastawiałam na mniejsze uwiązanie w domu - a tu Młody ma chustę w nosie
Chyba po prostu za późno i za wcześnie na nią - za późno, bo Młody powinien od noworodka się przyzwyczajać, a za wcześnie, bo jeszcze w niej nie może siedzieć (bez podtrzymywania główki).