maman2 ja mam ten sam problem.
W domu Iga gania na okrągło, na zakupach ledwo mogę ja dogonić a na spacerze po 10-15 minutach chce na ręce alb do wózka.
Przez te 10-15 minut przeważnie stoi jak kołek i się nie rusza.
Moim zdaniem jest jej niewygodnie w zimowym ekwipunku.
Dzisiaj było u nas calkiem chlodno a do tego wiało.
Ubrałam ją w body, bluzę, kombinezon, czpkę, szalik, puchówkę itd......wyglądała jak oponka Michelin.
Wydaje mi się, że ilośc ciuchów powoduje, że dziecko jest niestabilne i ma ograniczone ruchy.
Wcześniej nie maiłam takich problemów bo kiedy było ciepło to jeszcze sama nie chodziła.
Skoro i Twoja gwiazda w lato i na jesieni nie miała oporów przed mspacerkami może przycyna leży właśnie w ilości ubrań.