reklama

O porodach...

Dziewczyny w takim razie trzymajmy za siebie kciuki:-):-) i badzmy dobrej mysli:-):-) moze niegrzecznie to zabrzmi, ale kurcze poczulam sie pewniej wiedzac, ze nie tylko ja jestem w takiej sytuacji ... i jakos pozytywnie sie nastawiam...

Wlasnie sie dowiedzialam, ze w moim miescie w szpitalu jest wirus na porodowce:baffled: i nie wiadomo ile potrwa z nim walka...jak narazie nie przyjmuja zadnej ciezarnej...bede musiala dostac sie do innego miasta jakies 30 min. drogi. Nie wiem czy od razu sie tam nie wybrac....jakos jak uslyszalam o tym wirusie to sie zniechecilam do tego szpitala:baffled:
 
reklama
kurka gdyby nie to ze ten czopek nie odchodzi mi to mam wiekszosc z tych objawow i na to mi wyglada ze nie ma mowy zeby moja ciaza byla przenoszona...teraz np wyszlam z pod prysznica i lewa pachwina to mi chyba w du...e wejdzie tak boli ze chodzic sie nie da a to sie wlasnie od tych skyrczy wtedy zaczelo...no ladnie to pewnie jeszcze ze dwa tyg max sobie pochodze
 
buziaczku - bóle muszą być regularne, co 10-7 min i trawać przez ok 2-3h bez przerwy, wtedy może miec pewność że to skurcze. Reszta to niestety objawy przepowiadające, które pojawiają siena 2-3-4 tyg przed porodem, więc nie wiadomo ile jeszcze pochodzisz w tej ciąży, momo że wg teorii juz moeżesz rodzic bo to 38 tydz.
 
reklama
wiesz mi sie nie spieszy dzidzius sam wie kiedy ma przyjsc na swiat... zobaczymy bo o dziwo np dzis oprocz tych pachwin to mnie nic nie boli ...no kzyrz ale to od kilku dni normalka dla mnie...ale sutki to mi sie zrobily takiego rozmiaru jak u krowy przez ostatnie 2 dni...az sama sie dziwie piersi mam jak balony od 2 dni
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry