Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.



no,ale najwazniejsze,ze z malenstwami wszystko w porzadku!
a gdyby tak sama byla
ja niestety codziennie do godz. 15 jestem bez nikogo...maz w pracy, tesciowie w pracy, a moi rodzice 35 km. ode mnie...jak mnie przycisnie do poludnia...to jestem skazana na karetke i w niej ratownikow:-( w 23 tyg. mialam taka sytuacje,ze zemdlalo mi sie prawie...i karetka przyjechala..to ratownicy za bardzo nie wiedzieli co ze mna robic
mam nadzieje ze jak zadzwonie , ze rodze to wysla jakas polozna z nimi.





uspokajajace rodzaca i w ogole jej pomagajace...
dopiero mieszkamy na tym mieszkaniu od polowy grudnia...i jeszcze nie znam nikogo
mam nadzieje ze Kacperek poczeka, az tatus z pracy przyjedzie:-) staram sie o tym nie myslec...ale na pierwszym miejscu postawilam na pogotowie...Jakos licze na to, ze na termin sama sie zglosze do szpitala...no i poczekam tam na porod:-)Harsh- z sasiadami latwo by bylo gdybym znala jakiegokolwiekdopiero mieszkamy na tym mieszkaniu od polowy grudnia...i jeszcze nie znam nikogo
![]()





hahaha wyobrazam sobie ich miny
scena jak z jakiejs komedii
