reklama

O porodach...

Temat na forum 'Archiwum mam marcowych'11' rozpoczęty przez malinaa, 17 Listopad 2010.

  1. malinaa

    malinaa Moderator

    Miejsce na nasze wspomnienia o porodzie, wyobrażenia, opinie swoje i innych, zaczytane i zasłyszane..
     
  2. futrzakowa

    futrzakowa yea! to ja!

    wg wikipedii:

    Poród (również rozwiązanie, narodziny) - zakończenie ciąży. W wyniku porodu organizm potomny (noworodek) przemieszczany jest z macicy matki do środowiska zewnętrznego.
    Poród może być postrzegany jako przeciwieństwo śmierci, jako że stanowi początek życia poza organizmem matki. W większości kultur wiek określany jest w odniesieniu do tego właśnie wydarzenia.
    Za początek porodu uważa się moment wystąpienia regularnych bolesnych skurczów macicy, którym towarzyszą zmiany zachodzące w szyjce macicy, głównie jej skrócenie i rozwarcie.


    :-)
     
  3. reklama
  4. futrzakowa

    futrzakowa yea! to ja!

    moje wyobrażenie o porodzie...w 40 tygodniu kładę się spać...budzę rano i już dzidzia czyściutka leży koło mnie a ja z ilością kilogramów sprzed 9ciu miesięcy:-) bez zbędnych bóli... bez stresów...:-) ale chyba tak się nie da? :-D
     
  5. ma_dzi_ulka

    ma_dzi_ulka Mama Julki i Olafa

    Oj... futrzakowa tez mialam takie marzenia przy czym Julke rodzilam 28 godzin i zledwoscia udalo mi sie ja urodzic:) I tym razem jakos juz nie nastawiam sie na najlepsze:) Chociaz kilogramy tracilam z dnia na dzien bo 3 tyg. po porodzie mialam tylko 1 kilogram wiecej niz przed ciaza to chyba nie zle:)?
     
    Ostatnia edycja: 17 Listopad 2010
  6. futrzakowa

    futrzakowa yea! to ja!

    no z tymi kilogramami to super:-) ale z tymi 28h to już mniej super:-)
     
  7. Harsharani

    Harsharani Gość

    prosze;)

     
  8. ola.80

    ola.80 Fanka BB :)

    eee 28 godzin to nic kiedys gdzies chyba nawet tu na forum czytałam ze ktos rodził 72 godziny ;)
    Moja mama ostatnio opowiadała ze jak była przed pierwszym porodem(z moja siostra) to dwa tygodnie przed terminem zaczeła sie pakowac a tata ja pyta co ona robi ze przeciez ma jeszcze dwa tygodnie a mama miała nosa bo jak sie spakowała i pojechała do babci(swojej mamy) bo blizej było do szpitala,to na nastepny dzien wyladowała na porodowce;) Z kolei jak mnie rodziła to połozyli ja na łozku polowym na korytarzu bo to był nawał rodzacych i brak łozek na salach(rok 80) i w pewnym momencie mamie zachciało sie do wc no to idzie a połozna leci za nia i sie drze gdzie ona lezie ze przeciez ona rodzi,no i faktycznie zostałam urodzona prawie na kibelku gdyby nie spostrzegawczosc połoznej;)
    W ogole nie wiem ile w tym prawdy ale mama twierdzi ze siostre rodziła dłuzej bo w ciazy miała zaparcia a ze mna problemy zoładkowe i wieczna biegunke dlatego ja tak szybko wyskoczyłam;)
     
    Ostatnia edycja: 17 Listopad 2010
  9. Kasia K-Z

    Kasia K-Z Fanka BB :)

    No ja akurat, staram się jeszcze nie myśleć o porodzie. Nie nastawiam się źle ale pewna jestem, że bez bólu sie nie obejdzie. Mam figurę po mojej babci (mamie taty) i taty siostrach. Babcia tatę urodziła w czasie wchodzenia na łóżko porodowe (z opowiadań wystrzelił jak z procy i położna go złapała) a siostra taty jak tylko miała pierwsze oznaki porodu to wieźli ją na sygnale i zawsze rodziła na izbie przyjęć bo już nie zdążyli jej dowieść (do szpitala 2 km).
     
  10. reklama
  11. malinaa

    malinaa Moderator

    Miałam tu nie zaglądać, żeby się nie stresować :p ale mam jedno pytanko, które mnie dręczy: jak się zaczynają skurcze a jest się w domu, to wiadomo, że to te skurcze i że się zaczęło??
    Bo jak mój eM akurat będzie w trasie, to czasem może mieć do 5h autem i zastanawiam się czy zdąży.. Jak to u Was było??
     
  12. Cornellka

    Cornellka Mama Zuzi i Kruszynki:-)

    Futrzakowa fajnie by bylo tak urodzic ale niestety rzeczywistosc jest inna

    Malina wlasnie tez sie zastanawiam czy to sie wie ze to to boje sie ze nie bede wiedziala ze rodze...
     
    Ostatnia edycja: 17 Listopad 2010

Poleć forum