Rzutka - to ta kolezanka ma jakies genialne dziecko chyba :-)
Osobiscie uwazam, ze dziecka nie da sie wyregulowac co do godziny, a juz takie karmione piersia w ogole. Probowalismy Pawla 'regulowac' wlasnie zgodnie z zaleceniami Tracy jak wrocilismy ze szpitala. Ale jak tu regulowac dziecko, jak laktacja byla dooopna? Potem ciagla walka o mleko tez dala sie MAlemu we znaki, potem moje zapalenie piersi - bo musialam czesciej przystawiac. Okresy marudzeniowe przed skokami rozwojowymi na ogol tez zaburzaja rutyne....
cdn bo Maly chce jesc!!:-)
Jedyna stala godzina w ciagu dnia to godzina kapieli, czyli 20sta. Potem cycanie/butelka/usypianie i Maly spi miedzy 20.30 a 21wsza. No a potem wszystko zalezy od tego, o ktorej sie obudzi na kolejne jedzenie. Czasme budzi sie o 1wsze, czasem o polnocy, a czasem potrafi o 23ciej. Kolejne nocne pobudki sa uzaleznione od tych wczesniejszych. Budzi sie zwykle kolo 7dmej, nie spi godzine, po czym kima kolejne 40 min i potem juz 'budzi' sie na dobre. W dzien raz chce wiecej zjesc, raz mniej. Drzemie tez bardzo roznie. Za chol**e nie wiem, jak Go 'uregulowac'. Mysle, ze to raczej niemozliwe i ze zyje sobie tylko znanym tempem.
Pawel spi tylko na plecach. GLowa mu sie wyciera, ale ponoc to normalne.