reklama

Obawy dotyczące niemowląt

Miniu - ja też trzymam kciuki, daj znać jak poszło echo. No to ja też się zmartwiłam,bo czasem mały też był lekko zasiniony wokół ust i oczu. A mieliśmy Echo serca jak miał 3 tyg. bo miał właśnie szmery. I wyszło że ma ten otworek niedomkniety - to o czym pisaliście i mieliśmy iść na kontrole za kilka miesięcy. Ale trochę sie zmartwiłam bo jak byliśmy na szczepieniu jak miał 3,5 miesiąca skończone to pediatra mówiła że nadal ma te szmery,czyli chyba mu się nie zamknęło. Teraz próbujemy się jakoś zarejestrować gdzieś. Jutro mają być zapisy i mąż ma rano jechać osobiście zeby się załapać.
 
reklama
widzę że całkiem sporo dzieciaczków miało jakieś problemy serduszkowe. Nam pod koniec pierwszego miesiąca lekarka wykryła szmery nad sercem i kazała jak najszybciej przebadać małą. Wysłała nas do kardiolog, prof. Moll z Matki polki w Łodzi. Dużo słyszałam o tej lekarce więc tym bardziej sie wystraszyłam że to coś poważnego. Jejku jak sobie przypomnę jak to przeżywałam. Wyszłam z gabinetu i sie poryczałam, M. nie wiedział o co chodzi. Na badanie musieliśmy czekać 10 dni dla mnie to była wieczność. Pani profesor przebadała porządnie małą, zrobiła echo i powiedziała że otworek jest ale niewielki i że powinien sam zarosnąć, że nie ma sie czym przejmować i na nastepną kontrolę dopiero jak mała skończy dwa latka. Ogólnie kobieta super, bardzo pomocna, jeśliby któraś potrzebowała konsultacji to na priva mogę podać tel do kliniki ( z tym że jest ona prywatna, no i w Łodzi)
 
ufff ... ale mialam lekturkę :) dopiero skonczylam . Pewnie poszloby szybciej ale ciagle cos trzeba bylo zrobic i odrywac sie niestety .

Tak jak wspominalam na wątku gl. bylismy dzis na usg główki i wszystko ok.
Wogóle to maly zasnął w drodze do lekarza i przespal cala wizytę ;-) to Ci aparat. Jak nie trzeba to spi ... ehhh
W kazdym razie lekarka nie chciala widziec poprzedniego wyniku(badanie wczesniej robilismy gdzie indziej) co mnie pozytywnie zaskoczylo , bo przynajmniej nie opierala sie na obserwacji kogos innego. Powiedziala ,ze krwwienie spowodowane owinieciem pępowiny pieknie się wchlania i nie ma oznak niedotlenienia - co dopiero teraz do mnie dotarlo ,ze moglo byc przeciez skutkiem owiniecia. Uffff ulga . wogóle super babeczka taka pelan energii i usmiechnięta od ucha do ucha , a to jakos sie rzadko zdarza (przynajmniej z mojego doswiadcz.). Wyszlam usmiechnieta. Synek obudzil sie dopiero w domu i byla jakos dziwnie zdziwiony - jakby mu się film urwal.... bo przeciez wychodzilismy z domu , a tu zadnej zmiany otoczenia nie zaobserwowal hehe. ...Po wizycie nie byloby sladu, tylko zel na włosach zostal ;-)
Fajnie mi sie ten tydzien zaczął.
 
reklama
własnie tez miałam o to pytac bo jutro zalicze apteke. Mała coraz bardziej wsadza wszystko do buzi i trze. Jak juz bedzie płakac to wole miec w domu nic ganiac do apteki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry