reklama

Obawy dotyczące niemowląt

Kania, no lepiej idźcie to tego lekarza...
Hania też nienawidzi Fridy. Ja, nim jej odciągnę, to udaję, że odciągam mężowi, zwierzaczkom z kalendarza, maskotkom... Na ogół daję jej coś drobnego do zjedzenia, np. płatki do mleka i kiedy ona się tym zajmuje, ja przystępuję z Fridą do akcji...
 
reklama
Kania, Misia też dłuuuugo nie tolerowała fridy ale potem sie przyzwyczaiła(nie miała wyjścia skoro prawie dwa tyg non stopp mega katar był:-(), za was też 3mam kciuki żeby nawet pokochała fridę biedną, niekochaną:tak:daj znać czy będziecie ruszać do lekarza - będę o was myśleć!!!:***
ps. i dasz radę!!! jesteś mamusią, nawet nie wiesz ile jest w tobie siły:tak::***
 
Kania oj Zuu też fridy nie nawidzi....i jak tylko ją widzi to już mi mowi nununu ......i od razu mi jej żal, ale bez tego to ja sobie nie wyobrażam żyć. Czekam na relacje po lekarzu
Ragna to masz sposoby. Ja też wszystkim wyciagam ;-) i wtedy Zuu się śmieje. Dam jej fride sama sobie do noska wkłada, tylko samego wyciagania nie lubi :-(. Raz się uda bez płaczu raz z płaczem :-(
 
Sarisa, ja też bez Fridy nie wyobrażam sobie życia... Choć, jak kiedyś kupowałam nową, to mi w aptece facet powiedział, że ludzie mówią, że Sopelek jest lepszy. Nie wiem, nie miałam. No i jest jeszcze ten Katarek do odkurzacza, ale chyba nie chciałoby mi się za każdym razem odkurzacza włączać...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry