reklama

Oddam, sprzedam, zamienię....

Bodzinka, a przypomnij mi jeszcze raz, kiedy Ty jedziesz. Jesteś jeszcze przyszły tydzień w domu? Może też w poniedziałek Ci wyślę.

Mąż wrócił z pracy z paczką od znajomych - pełno tam czapek (!) i innych drobiazgów. Prawie wszystkie na Pucka za małe. Ale oni już dzieci nie planują, więc nie chcą tych ubranek. Wrzucę je może jutro - jak się model obudzi i zapozuje ;) Może ktoś się skusi :) Są też dziewczęce.
 
reklama
Planuję drugie i trzecie, i czwarte ;), ale po co mi kilkanaście czapek?... Mam kilka zimowych i kilka cienkich w różnych rozmiarach i to mi wystarczy :) A tych dużych pajaców i śpiochów nie przechowuję, bo mi się starsze dzieci w nich nie podobają - to takie ubranka dla maluchów ;)
 
To ja tak przy Matim robiłam:tak::-D. Jak najszybciej takie chłopięce ciuchy. A teraz jakoś mi się odwidziało i uwielbiam Daniela w śpiochach. Taki malusi mój syneczek mi się wtedy wydaje:rolleyes2::sorry2:, mimo słusznych gabarytów:dry:. Może to dlatego, że wiem, że więcej nie będę miała takiego maluszka:-(.....(planowo oczywiście).
 
Ja nawet nie chłopięce wybieram, bo po prostu bodziaki i rajtuzy. Na wyjścia tylko spodnie. A śpiochy mają za luźne nogawki. Pucol zawsze zrobi tak, że po minucie ma obie nogi w jednej nogawce albo jakieś inne akrobacje wyczynia...:/ To już wolę mu rajtuzy ubrać jak zimno :)
 
A ja właśnie nie lubię na dzieciach tych "dorosłych" ubrań. Wolę śpiochy/półśpiochy. Przynajmniej wiem, że nic Idy nie uwiera, nie ma żadnych guzików, uciskających gumek. No i na raczkowanie śpiochy są najlepsze - nie spadają. A do rajtuz nie mogę się przekonać. Założenie tego ustrojstwa na Idę graniczy z cudem.
 
reklama
Mamy jeszcze kilka rzeczy do oddania za koszt wysyłki:

1. Czapa dość ciepła, myślę, że na jesień; biała w kwiatki - raczej dziewczęca; jeszcze z metką - rozm. 47

Wrublik

2. Czapa średniej grubości, z rozciągliwego materiału; z przodu świecące kwiatki, więc też raczej dla dziewczyny - rozm. 44

Gufi

3. Cieniutka czapka, z tyłu gumka, góra składa się z dwóch trójkątów zawiązywanych na czubku; była używana (nie przez Pucka - też jest dziewczęca ;)), więc jest leciutko przyżółcona, ale myślę, że po dobrym praniu to by mogło jeszcze zejść - rozm. 42 z metki, ale jest dość duża (większa od tej z numerem 2)


4. I jeszcze błękitna piżamka - spodnie + koszula na guziki; nowa, na wieszaku, rozm. z metki 74, ale jest dość duża - my piżam nie używamy, więc puścimy dalej :)

Wrublik

Czekamy na zgłoszenia :D
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry