I
Iwonka25
Gość
To nie jest niczyja wina....
Uwierz mi...
Doszukiwanie się winy może doprowadzić do takiego stanu, jaki ja miałam we czwartek...
Niech ci dziewczyny opowiedzą co się ze mną działo...
TRAGEDIA!!!!
Viola, ja wiem, też w czwartek wtedy byłam, również o Ciebie się martwiłam do tego długo się nie odzywałaś..... Masz rację, obwinianie i tak niczego nie zmieni, nie wróci życia maleństwu:-(


Również myślałam, że pomalutku wracam do rzeczywistości, ale to tak nie jest.
nie wymiotowałam nic mi się nie działo ani się nie dzieje gdyby nie kopniaki i rosnący brzuch to bym nie czuła ciąży nic się nie zmieniło dziwnie to tak jakoś ewntualnie miałam bolące kości na pupie ale to raczej od siedzenia