Cześć Kobitki ;-)
W Nowym 2010 Roku życzę Wam wszystkiego Najlepszego:-)
Oby ten rok był znacznie lepszy od poprzedniego - inaczej być nie może
No niestety, ten Sylwester zaliczam do nieudanych, kompletna klapa:-( Tak jak wspomniałam Wam wcześniej spędziłam go w domku z moim P. oraz jego mamą i jej facetem (wszyscy mieszkamy razem

) Ja nie byłam w humorku z wiadomych przyczyn... poprostu rozmyslałam nad całym rokiem, i nie miałam żadnych powodów by się uśmiechać, a jak już to uśmiech przyklejany, łzy cisnęły mi się do oczu:-( Mój P. również był smutnawy, zauważyła to moja przyszła teżciowa, że jej synuś nie w humorku, więc zaczęła swoją szopkę

Z uśmiechem na twarzy powiedziała ,, nie ma co się smucić ! przecież nikt nam w tym roku nie umarł!..." (...) ,, nie pozwolę aby moje dziecko cierpiało.." i wiele innych przykrych tekstów wymierzoych w moją stronę

A przecież nic nie zrobiłam??? Matko!
O nieeee

W końcu przemówiłam i powiedziałam oficjalnie, że myli się ponieważ najpierw straciłam dziadka, a kilka dni później moje dziecko.W życiu nie zrobiło mi się tak przykro, serce nie mało mi pękło. Oczywiście zareagowała uśmiechem

A później robiła awanturkę przez kilka godzin, także siedziałam i płakałam...dzisiaj prawie cały dzień z moim P. szukalismy jakiegoś lokum, pewnie jakiś pokój do wynajęcia, bo na wynajem kawalerki w chwili obecnej nas nie za bardzo stać, a poza tym pomagam jeszcze mojej mamie, która jest chora na serce i potrzebuje wsparcia finansowego. Także jestem podłamana. Mam nadzieję, że ten rok będzie dla mnie łaskawszy:-( Przeżyłam jakiś koszmar:-( Ajjj rozpisałam się... mam nadzieję, że Wy bawiłyście cię świetnie;-) Pewnie jutro się pojawię.. może na porannej kawce?;-) O ile ktoś będzie... bo ja i tak będze siedziała w necie w poszukiwaniu jakiegos lokum...
Troszke się rozpisałam, życzę milutkiej nocki, oraz miłego weekendu:-)