Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Witam Drogie Panie:-):-)
Bardzo mi się spodobało to co napisała Ewelinka :
"Nie staraj się rozumieć wszystkiego zła, które Cię spotyka, tylko naucz się z tym żyć...zaakceptuj to co daje Nam Najwyższy...i doceniaj wszystkie dobra, które doświadczasz...." To są piękne słowa EwelinkaBuziak dla Ciebie
A co u mnie?
W końcu mam czas by posiedzieć na forumajjjj jak dobrze
Sprawy urzędowe załatwione, tak na prawdę nie było czym się stresować, ale jednak
Z poniedziałku na wtorek miałam niezbyt przyjemne doznania, a konkretniej chodzi o moje serducho które jakiegoś czorta odezwało się znowuTylko tym razem przesadziło, nigdy, ale to nigdy w życiu tak sie nie przestraszyłam.... Od kilkunastu lat mam arytmię, ale występowała sporadycznie, jak to stwierdziła pani doktor mam nadpobudliwe serce.....ale w poniedziałek zaczęło mi bić nierówno i to przez długi czas, później zaczęłam się dusić, jakby ktoś trzymał mnie za gardło, nie mogłam złapać powietrza
Później, zaczęły mi drętwieć ręce, dzwonienie w uszach, tragedia
ale walczyłam by nie zemdleć, więc łapałam w płuca powietrze ile tylko się da...dobrze że w pobliżu była moja teściówka (pielęgniarka) i mój P. to od razu nafaszerowali mnie lekami nasercowymi, nawet nie wiedziałam co mi dają tylko połykałam w panice.. Ale na szczęście po ok 10-15 min. uspokoiło sie wszystko, następnego dnia wybrałam się do szpitala by mnie przebadali, bo duszności nadal czułam i oczywiście mrowienie w dłoniach (które ku memu zdziwieniu chwilami odczuwam do dziś
) Lekarz mnie opie**** porządnie, że wtey nie zadzwoniłam po karetkę, a teraz to za późno...
Przebadali mnie i nic nie wykazało, łykać magnez, i nie denerwować się... (powiedział lekarz który na mnie piłował gębę) Nie dał mi nawet dojść do słowa, zaczął później twierdzić, że mogło mi się wydawać, że serce biło mi nierówno i że dusiłam się
norrrrrrmalnie szlag mnie trafił....Wizyta u kardiologa na początek maja
państwowo oczywiście, więc chcąc nie chcąc muszę udać się prywatnie
No boje sie jak chole*** że znowu mi się to zrobi.
Rozpisałam się troszku....wybaczcie
Jutro jeszcze się pokażę, ponieważ pracuję z domku :-)
Pozdrawiam Was Wszystkie z osobna i mocno przytulam:-):-):-):-):-):-):-):-):-):-)




pozdrawiam serdeczniście :-):-):-)dziendoberek - ja juz na nogach nie spalam cala noc jestem wykonczona padam na paszcze ;(
wczoraj u poloznej nic ciekawego powiedziala ze mam byc gotowa bo w kazej chwili moze sie wszystko zaczac... daje mi gora tydzien czasu... wczoraj odsypialam caly dzien bo tom byl w domku wiec chcialam wykorzystac chwilke ... brzuch mnie tez boli jakbym mialam za chwile dostac okres wiec .... nooo wiadomo![]()
Witaj....Witam się z rana kochane dziewczynki!
U nas wszystko dobrze, malutki pięknie i zdrowo nam rośniejest przekochany i taki radosny! Fajnie sobie już głuży, śmieje się świadomie, wszystko bierze do buzi i najchętniej siedzi, bo wszystko go interesuje. Zaczyna się też powoli sam obracać na boki
![]()
Kochane wszystkie Was mocno buziaaaammmmm:*
A tak śmieje się nasz Maciej![]()
Hmmmm.....ciekawe gdzie lufę wbiłA ja dziś czuję się podle...
Jakby jakiś czołg po mnie przejechał...
I bez zbereźnych myśli drogie koleżanki
;-)



Cześć Skarbku....zakupy okazały się klapą...nic nie kupiłam, a tylko nerwa na mojego P załapałam, bo pojechaliśmy po konkret a wróciliśmy z olejem silnikowym....Cześć kochane witam się
I jak po zakupkach?? Pochwal się co dobrego kupiłaś...widzę, że ani ja ani Ty na kawce z rana nie byłyśmy ja ledwo żyje Ty pewnie zakopana w papierach ;-).
Dietka jest i owszem ale teraz waga spokojniej leci w dół ale nic to przyjdzie czas na dalsze eksperymenta dietetyczne teraz od środy i tak nie wiele jem jak choruje nie mam na nic siły ani ochoty więc pewnie samo z siebie waga zleci ;-)
Buziam :****
na szczęście troszkę czasu zostało to coś wymyślę na prezenta...


Krew....;-) ech....zaległam w papierach....chyba za dużo na głowę sobie wzięłam....dzisiaj też miałam iśc do pracy, ale dostałam opierdziel od P i siedzę w domu.....i .... się nudzę no....a tyle do roboty jest, że nie pytaj...a ogród już się prosi o wiosenne porządki...ech....
buziaki***Uffffffffff.....się upociłam.......
Życzę wszystkim cudnego, spokojnego, ale zwariowanego weekendu.....ja mam zaproszenie na wódkę, ale jakoś nie chce mi się pić...buziaki***
Hmmmm.....ciekawe gdzie rufę wbił![]()



W dziurę!
Albo raczej...
W lej po bombie....





zboczuch jeden 







czołguś nie takie rzeczy potrafi...w końcu mój P z zawodu czołgista - lejeeeeeeeeeee








