reklama

Odskocznia;))))

reklama
Chyba dla świętego spokoju, bo wiesz jaka jestem, będę chodzic i sie zastanawiać "zrobić czy nie zrobić", więc wolę iśc i zrobić....
Kochana, ja żadnemu lekarzowi nie ufam do końca - nigdy!!!!!!!!!!!! Zawsze jestem czujna...

No tak ja pewnie też bym zrobiła jakby pojawiła się taka sugestia...

Zaufać nigdy do końca nie zaufasz ale jakies minimum musi być zaufania do lekarza kochana :tak:
 
Minimum było, ale się właśnie wczoraj skończyło, dlatego zmieniam...w ostateczności zostanę tylko przy prywatnym, choć skąd kasę brać......:sorry2:

No właśnie ta nieszczęsna kasa...wiem coś o tym tylko, że ja do mojej prywatnie już bym nie poszła nawet jakby mi płacili...Ty wiesz, że jak po poronieniu wypisywała mi badania nic nie wspomniała o toxo więc jej mówię, że na to też bym chciała zrobić a ona mi na to "ale nie ma takiej choroby to tylko rozdmuchane przez gazety i portale tak na prawdę nikt nigdy tego wirusa nie widział więc nie widzę potrzeby robienia pod jego kontem badań" i tu już mi się zapaliła lampka...zrobiłam to badanie sama. Potem poszłam do niej z wynikami (tymi samymi z którymi poszłam do Studenta) i stwierdziła, że wszystko jest dobrze nie ma powodu do jakiegoś podejmowania leczenia....a tu proszę jednak nie wszystko było w porządku...i jak tu potem ufać lekarzowi?? Tyle kasy płacisz a jeszcze za przeproszeniem ma Cię gdzieś :sorry2:
 
No właśnie ta nieszczęsna kasa...wiem coś o tym tylko, że ja do mojej prywatnie już bym nie poszła nawet jakby mi płacili...Ty wiesz, że jak po poronieniu wypisywała mi badania nic nie wspomniała o toxo więc jej mówię, że na to też bym chciała zrobić a ona mi na to "ale nie ma takiej choroby to tylko rozdmuchane przez gazety i portale tak na prawdę nikt nigdy tego wirusa nie widział więc nie widzę potrzeby robienia pod jego kontem badań" i tu już mi się zapaliła lampka...zrobiłam to badanie sama. Potem poszłam do niej z wynikami (tymi samymi z którymi poszłam do Studenta) i stwierdziła, że wszystko jest dobrze nie ma powodu do jakiegoś podejmowania leczenia....a tu proszę jednak nie wszystko było w porządku...i jak tu potem ufać lekarzowi?? Tyle kasy płacisz a jeszcze za przeproszeniem ma Cię gdzieś :sorry2:

ŻE CO???????? :szok::szok::szok::szok::szok:
O ja pikole, a to przypadkiem ginka starej daty nie była??? Bo właśnie ja spotkałam się z takim zacofaniem własnie u starszej elitki lekarskiej......:baffled:
No właśnie, jak człowiek ma takie, a nie inne doświadczenia z lekarzami, to potem nie dziwota, że się im nie ufa i zasięga opinii dodatkowych!!!!!! A wiadomo, w naszej sytuacji, każdej ewentualności trzeba się "czepić"
 
reklama
ŻE CO???????? :szok::szok::szok::szok::szok:
O ja pikole, a to przypadkiem ginka starej daty nie była??? Bo właśnie ja spotkałam się z takim zacofaniem własnie u starszej elitki lekarskiej......:baffled:
No właśnie, jak człowiek ma takie, a nie inne doświadczenia z lekarzami, to potem nie dziwota, że się im nie ufa i zasięga opinii dodatkowych!!!!!! A wiadomo, w naszej sytuacji, każdej ewentualności trzeba się "czepić"

Młoda to ona nie była ale jak poszłam do Studenta to pytał do kogo wcześniej chodziła powiedziałam mu a on mi "no to nie wiem czy sprostam ta lekarka to specjalista z najwyższej półki" więc tylko swoje pomyślałam i nic się już nie odezwałam czekałam co powie na wyniki a potem już wiedziałam, że zrobiłam dobrze zmieniając lekarza
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry