reklama

Odskocznia;))))

reklama
Witajcie Drogie Panie :sorry2:

Ewelinka
zorganizowana z Ciebie babka:tak:


Ciężki dzień dzisiaj miałam:-( U córeczki mojej znajomej wykryto wczoraj guz mózgu, i jutro od 8 rano ma mieć poważną i skomplikowaną operację... a córcia ma niecałe 2 latka!!! także serce się kraje :no: Lekarze mówią, że mogą liczyć jedynie na cud...
Strasznie to przeżywam:-( Jutro będę siedziała jak na szpilkach... Na szczęście pracuję z domku. Ale wierzę, że będzie dobrze, musi być!
Kochane proszę Was o modlitwę...

Jutro pracuję z domku, także mam nadzieję, że załapię się z Wami na kawkę!:tak:

Pozdrawiam Was Wszystkie;-)
Kochana, mój teść miał guz mózgu i był operowany...to trudna operacja, ale w dzisiejszych czasach na prawdę mamy dobrych specjalistów, więc wierzę, że będzie dobrze i malutka szybko wróci do formy...ściskam i pozdrawiam serdecznie***

Cześć dziewczyny
Sis kochana jak tam u Ciebie? Przytulam :*** i jak wyjazd dojdzie do skutku??
A u mnie no cóż...bywało lepiej...
Miłego dnia kochane

Siska Moja***, myślę o Tobie Kochana***
A wyjazd...cóż...mojej mamie bardzo zależy na tym wyjeździe, więc chyba nie mam wyjścia...tłumaczę sobie, że przecież w Sandomierzu jest co zwiedzać, więc siedzieć z rodzinką przy jednym stole nie muszę ;-)jedziemy busem na 10 osób, więc wyprawa na całego...mam nadzieję, że jakoś to zniosę...choć powiem Ci, że śmieję się już....ale wyrzuty sumienia z tego tytułu są...buziam***

Witam się!
W końcu mam w pracy to moje okno na świat... ;)

Cześć Byznesłomen!!!! Nie zapomnij firanek na to okno założyć :-pjak interes??? Pozdrawiam


ANETKO, a co z Tobą??? Tęskno...buziam***
 
Witam witam;-)

tak czekałam i czekałam no i nie miałam się z kim napić porannej kawki:sorry2:

Jeśli chodzi o małą Hanię, to operacja przełożona na poniedziałek, ponieważ nie było odpowiedniego specjalisty....


Jak się czujesz Ewelinka?
 
Witam witam;-)

tak czekałam i czekałam no i nie miałam się z kim napić porannej kawki:sorry2:

Jeśli chodzi o małą Hanię, to operacja przełożona na poniedziałek, ponieważ nie było odpowiedniego specjalisty....


Jak się czujesz Ewelinka?

Ech...zawsze trzeba czekać...
A jak się czuję?...hmm...nie wiem...niby dobrze...śmieję się...żart wrócił, ale moralniaka mam z tego tyt. :zawstydzona/y: no ale cóż...żyć trzeba dalej....fizycznie już ok...tylko, że wczoraj pozwoliliśmy sobie na przytulanki - wiem - jestem nieodpowiedzialna, ale cóż...potrzebowałam bliskości...a organizm mam nadzieję, że wytrwa w tej chwili słabości ;-)
 
Ewelinka, to że zbliżyliście się to nie oznacza, że jesteś nieodpowiedzialna:sorry2: Kochana! Tym bardziej że czułaś taką potrzebę, potrzebowałas bliskości...

Powiem Ci, że ja po poronieniu to miałam straszna ochotę na przytulanki... początkowo też miałam żal o to do siebie, ale jak tak pogrzebałam w necie:-) to okazało się, że tak może być, każda kobietka jest inna.... Są takie, które nie chcą sie przytulać jeszcze przez długi długi czas....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry