I
Iwonka25
Gość
Dobry wieczór ;-)
Jak to dobrze, że moge sobie spokojnie usiąść i popisać troszkę...
Mam trochę nerwa na P. tyle razy go prosiłam, że jak gdzies wychodzi to niech napisze mi chociaż smsa, bo ja później siedzę i się martwię, jak ja wychodzę albo po pracy idę na zakupy to zawsze mu piszę...I tyle razy mu mówiłam, prosiłam i jak grochem o ścianę
Teraz wróciłam z pracy i nie ma go... mógłby mi chociaż kartkę napisać, co się z nim dzieje, a tu nic, no szlag mnie trafia
minęło dwie godziny i nic...ale będzie odwet, chcę żeby zobaczył jak to jest, jak ja sie martwię, może coś w końcu zrozumie...bosz!!!!!
Eh, musiałam, sorki
Poza tym to u mnie może być, zdrowie raz lepiej raz gorzej, ale ogólnie jestem zadowolona
W pracy też raczej bez zmian...jak miałam jej dużo tak i mam nadal, ale od lipca będzie już luźniej...
Ilonka - Witam:-) fajnie, że się odezwałaś. Jeśli chodzi o moje palenie to nadal kopcę
I na myśl, że mam rzucać palę jeszcze więcej
Plastry już kolejny miesiąc czekają w szafie, aż w końcu data ważności się skończy
Kolejna próba rzucenia bedzie pewnie na początku czerwca, oby się udało
jankesowa - Śliczne te Twoje psiaki:-) wycmoktałabym!!!! Strasznie uwielbiam zwierzaki a w szczególności pieski, jak będę miała swoje mieszkanko to na pewno będe miała jakiegoś zwierzaka, teraz nie da rady bo mieszkam z teściową, a ona nie zniosłaby zwierzęcia w mieszkaniu
tym bardziej, że to byłby mój
jeśli chodzi o męża to muszę Ci powiedzieć, że u nas to odwrotnie....to zawsze ja jestem padaka
rzadko mam ochotę na bara bara, jakiś taki ze mnie typ
Ale jak już mam to uhuhu
się dzieje



Rudzia - a co to za pozycja ,,na stonke"



pisz tu szybciutko
)))
Danusia - masz rację, jak nie będzie rozmowy, to później to wszystko sie kłębi i zaraz jest kłótnia, i tak jest właśnie u nas, niestety:-( A rozmowa jest przecież bardzo ważna.....
Ewelina - widzę, że zakupki udane:-) super! ta tuniczka wpadła mi w oko

Monia - co tam u Ciebie?
Anetka, Marti, Wiola i reszta dziewczynek (przepraszam, że nie wymieniłam) - Pozdrawiam Serdecznie:-)
Jak to dobrze, że moge sobie spokojnie usiąść i popisać troszkę...

Mam trochę nerwa na P. tyle razy go prosiłam, że jak gdzies wychodzi to niech napisze mi chociaż smsa, bo ja później siedzę i się martwię, jak ja wychodzę albo po pracy idę na zakupy to zawsze mu piszę...I tyle razy mu mówiłam, prosiłam i jak grochem o ścianę
Teraz wróciłam z pracy i nie ma go... mógłby mi chociaż kartkę napisać, co się z nim dzieje, a tu nic, no szlag mnie trafia
minęło dwie godziny i nic...ale będzie odwet, chcę żeby zobaczył jak to jest, jak ja sie martwię, może coś w końcu zrozumie...bosz!!!!! Eh, musiałam, sorki

Poza tym to u mnie może być, zdrowie raz lepiej raz gorzej, ale ogólnie jestem zadowolona
W pracy też raczej bez zmian...jak miałam jej dużo tak i mam nadal, ale od lipca będzie już luźniej...Ilonka - Witam:-) fajnie, że się odezwałaś. Jeśli chodzi o moje palenie to nadal kopcę
I na myśl, że mam rzucać palę jeszcze więcej
Plastry już kolejny miesiąc czekają w szafie, aż w końcu data ważności się skończy
Kolejna próba rzucenia bedzie pewnie na początku czerwca, oby się udało
jankesowa - Śliczne te Twoje psiaki:-) wycmoktałabym!!!! Strasznie uwielbiam zwierzaki a w szczególności pieski, jak będę miała swoje mieszkanko to na pewno będe miała jakiegoś zwierzaka, teraz nie da rady bo mieszkam z teściową, a ona nie zniosłaby zwierzęcia w mieszkaniu
tym bardziej, że to byłby mój
jeśli chodzi o męża to muszę Ci powiedzieć, że u nas to odwrotnie....to zawsze ja jestem padaka
rzadko mam ochotę na bara bara, jakiś taki ze mnie typ
Ale jak już mam to uhuhu
się dzieje



Rudzia - a co to za pozycja ,,na stonke"




pisz tu szybciutkoDanusia - masz rację, jak nie będzie rozmowy, to później to wszystko sie kłębi i zaraz jest kłótnia, i tak jest właśnie u nas, niestety:-( A rozmowa jest przecież bardzo ważna.....
Ewelina - widzę, że zakupki udane:-) super! ta tuniczka wpadła mi w oko


Monia - co tam u Ciebie?
Anetka, Marti, Wiola i reszta dziewczynek (przepraszam, że nie wymieniłam) - Pozdrawiam Serdecznie:-)
Pojechał odwiedzić swoją babcię...