reklama

Odskocznia;))))

Sis'ka i bardzo dobrze....czas najwyższy, by wydoroślał! Pobędzie sam, to może coś mądrego wymyśli...
A jak będziesz u mamy to ją uściskaj i ucałuj ode mnie, mam nadzieję, że mnie pamięta :-D I koniecznie weź lapka do maminki, by skrabnąć coś tu do mnie czasem ;-)
ZJOLA, uściski*

Wiesz ja nie wiem czy po nim można się spodziewać jeszcze czegoś mądrego ale zobaczymy może potrzeba mu pobyć sam na sam ze sobą.
Uściskam na pewno i pamięta Cię dobrze nawet w święta pytała co tam u Ciebie :)
Wezme wezme nie ma strachu ;)
 
reklama
Wiesz ja nie wiem czy po nim można się spodziewać jeszcze czegoś mądrego ale zobaczymy może potrzeba mu pobyć sam na sam ze sobą.
Uściskam na pewno i pamięta Cię dobrze nawet w święta pytała co tam u Ciebie :)
Wezme wezme nie ma strachu ;)


Wiesz, nie to, że tłumaczę S, ale może faktycznie potrzeba mu samotności, zapewne on też słabo radzi sobie z tym wszystkim...martwi sie itp. - choć i tak nie ma tłumaczenia na to co zrobił - wiesz...tu o konkretnym "czymś" mówimy...
Oooo...to maminka pamięta jednak - cieszę się :-)
 
Wiesz, nie to, że tłumaczę S, ale może faktycznie potrzeba mu samotności, zapewne on też słabo radzi sobie z tym wszystkim...martwi sie itp. - choć i tak nie ma tłumaczenia na to co zrobił - wiesz...tu o konkretnym "czymś" mówimy...
Oooo...to maminka pamięta jednak - cieszę się :-)

No wiesz jak w taki sposób sobie radzi z kłopotami to ja nie wiem co będzie jak będzie ich więcej to wtedy co harem???? Dla mnie nie ma tłumaczenia koniec kropka. Albo wóz albo przewóz.

No pamięta dopytywała się kiedy rodzisz jak powiedziałam jej że pojadę na pępkowe to powiedziała "świetnie jedż jedż tylko się nie upijcie" hihihihihi
 
Myśmy tam ostatnio wystawę naszych prac z Warsztatów Terapii Zajęciowej robili. Co do poplątania palców, to mnie też się to zdarza :) O poplątaniu języka nie wspomnę ;-)
 
No wiesz jak w taki sposób sobie radzi z kłopotami to ja nie wiem co będzie jak będzie ich więcej to wtedy co harem???? Dla mnie nie ma tłumaczenia koniec kropka. Albo wóz albo przewóz.

No pamięta dopytywała się kiedy rodzisz jak powiedziałam jej że pojadę na pępkowe to powiedziała "świetnie jedż jedż tylko się nie upijcie" hihihihihi

:-D:-D:-D No Kagor wciąz nabiera mocy prawnej, więc wiesz...:-D:-D:-D (pamiętasz? zamiast mołdawskie - mongoł??? hahaha tak mi się jakoś przypomniało)
I przekaż mamince, że spokojnie z Tobą może przyjechać, powdycha "żuławskiego" powietrza ;-)
No mam nadzieję, że S ma choć świadomość konsekwencji swoich czynów...:sorry:
 
Myśmy tam ostatnio wystawę naszych prac z Warsztatów Terapii Zajęciowej robili. Co do poplątania palców, to mnie też się to zdarza :) O poplątaniu języka nie wspomnę ;-)

Oooo no proszę następnym razem daj znać może uda mi się wybrać na taką wystawę :-)
No mnie się ostatnio strasznie plątają i palce i język ;-)
 
:-D:-D:-D No Kagor wciąz nabiera mocy prawnej, więc wiesz...:-D:-D:-D (pamiętasz? zamiast mołdawskie - mongoł??? hahaha tak mi się jakoś przypomniało)
I przekaż mamince, że spokojnie z Tobą może przyjechać, powdycha "żuławskiego" powietrza ;-)
No mam nadzieję, że S ma choć świadomość konsekwencji swoich czynów...:sorry:

No na kagora to ja zawsze jak najbardziej :-) (pamiętam hihihihihi)

Mamcia chętnie ale jakbym autem wiesz te jej nogi, ale auto nie zrobione i na taką trasę raczej się nim nie wybiorę raczej pociągiem prędzej. Ale jak będziemy w okolicach z nią kiedyś to wpadniemy na pewno :-)

No mam nadzieje, że ma świadomość jak nie to dopiero się zdziwi
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry