reklama

Odskocznia;))))

Teraz fika, później się urodzi a za chwilę, tak jak mój, będzie miał 18 lat :-D i dalej fika, tylko, że w innym sensie. Chociaż nie mogę powiedzieć wielki chłop a przylatuje do mnie na przywitanie jak małe dziecko. Najwyraźniej synuś mamusi :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
ZJOLA, nawet nie chcę o tym myśleć. A juz na pewno żadnej pannicy go nie oddam hahahaha Oczywiście żartuję, ale zdaję sobie sprawę, że ciężko będzie ;)))
 
A ja co do mojego też mam wątpliwości, jak jakąś pannicę do domu przyprowadzi, to nie ręczę za siebie :-D:-D:-D

Muszę spylać do pracki. Na razie ;-)
 
Witajcie kochane :-)

Danula wejdziesz w rytm, zobaczysz :)

Wiem wiem że wejdę ale zanim się to stanie ile się musi człowiek namęczyć :-D:-D:-D:-D

:-D:-D:-D:-D:-D:-D W nos, nos....;-)
Czujemy się wyborowo :-D Mały kopie na potęgę i to już są kopy "byle gdzie", w nocy dostałam w żebro :sorry: BOSKO!!!! :-D:-D Ogólnie grzeczny, słucha się Tatusia, kiedy P do niego mówi to cisza, ani drgnie, a matkę ma w..."gdzieś" :-D Ugłaskany od ulubionej ciotki ;-) Odwzajemnia kopniaczkiem :-D;-)
MADZIA, a marudź kochana, marudź...to przynosi ulgę. Ściskam i trzymaj się dzielnie*
Pozdrawiam wszystkie*

:-D:-D:-D:-D:-D no tak myślałam, że w nos :-D:-D:-D:-D:-D
Jak nic synek mamusi nie wiem jak P biedny da radę dwoje waryjatów w domu do tego szalonych ;-):-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D widać, że od maleńkiego ma adhd (to chyba po mamusi) ;-)
Ojj dziękuje za kopniaczka :-) słodki
Buziam Was kochana oboje :****

Ziolna Danuś Eweilnka :-)
Wyłam wczoraj jak bóbr, wypiłam litr melisy i dzisiaj jest znacznie lepiej:-D Mróz rano mnie tak orzeźwia że nie mam czasu myśleć o problemach:-p
Miłego dnia kobitki:-)

No kochana to dobrze płacz pomaga wiem coś o tym jak jestem bezsilna i się wyrycze też mi od razu lepiej. To prawda mróz daje nieżle popalić z rana oby to już była końcówka zimy marzy mi sie trochę ciepełka.
Buziam :*** miłego dnia i Tobie :-)

Magdalenka cieszę się ze już lepiej;-)

A ja dziewczyny zamiast iść do fryzjera to kombinowałam z siostra:eek: zmienić mój ciemny kolor włosów na troszkę jaśniejszy i odrosty wyszły mi kasztanowo rude a są gdzieś na ok 2 cm a reszta ciemna...wyglądam okropnie:no: naszczęście udało mi się umówić do fryzjera na jutro rano. Mam nadzieje ze fryzjerka poradzi coś sensownego ale nie mocno ciemnego:-D

Kurcze ja pamiętam raz jak się urządziłam swoje włosy to szatynka a zamarzyło mi się być blondynką więc dawaj do sklepu po farbę zrobiłam na kosmyku próbę kolor mi się spodobał to dawaj. Niestety coś mnie podkusiło i trzymałam krócej niż powinnam i wyszła mi słomka ale dosłownie kolor żółty. Dawaj do sklepu dała mi jakiś rozjaśniacz do pasemek próbuje i nic dalej słomka. Wytrzymałam tak całe dwa dni ale potem poleciałam po szampon koloryzujący kasztanowy zrobiłam wyszły mi czerwone jak u wiśniewskiego. Załamałam się normalnie i dawaj za telefon dzwonie do brata, że jak będzie wracał do domu ma kupić najciemniejszą farbę jaka jest w sklepie i kupił czarną wtedy dopiero miałam kolor jako taki ale nie wspomnę jak włosy wyglądały. Przez 3 miesiące to odchorowały. Teraz żadnych eksperymentów już nie robię. czasami szampon koloryzujący i tyle.
Oby Twoje szybko doszły do tego kolory co chcesz :-)

A ja co do mojego też mam wątpliwości, jak jakąś pannicę do domu przyprowadzi, to nie ręczę za siebie :-D:-D:-D
Muszę spylać do pracki. Na razie ;-)

Spokojnej pracy :-)

Ja dziś znowu na drugą i znowu w lesie ze wszystkim rano nie chce mi się wstawać tak dobrze mi się leży a potem problem :-D:-D:-D:-D:-D

Miłego dnia kochane :-)
 
Danuś, witaj kochana moja* życzę Ci szybkiej pracki :-)
No Mały ma adhd po mnie, jak nic....ale wiesz...P już się przyzwyczaił, że "całe życie z wariatami"...on myślisz, że lepszy?? :-D
 
A dziękuje kochana w pracy jak w pracy wpadam powoli w rytm nie jest zle, a zdrówko na szczęście dopisuje oby nic nie złapało teraz i nie wyłożyło.

A co tam u Ciebie kochana? Matko jak Twój suwaczek mknie teraz szok
 
reklama
Danuś, cieszę się, że w pracy oki, a i zdrowie dopisuje!
Dziś wolne czy "druga" ???

A u Nas ok. Walczymy z kominkiem, bo cosik szwankuje, ciepło nie idzie w otwory tylko cofa z kominka...przybyło dzis 2 fachowców, jeden leciwy, ale drugi....ech....chodzące ciacho :-D, jeszcze się wypina tu i ówdzie, mówię Ci widoki mam fajne hehe
P tylko się chichra, bo wie, że ja tak w żartach ;-)
Ogólnie ciutke problemów jest, ale jakoś mało mnie one obchodzą powiem Ci, póki z maluchem dobrze, reszta się nie liczy ;)
Szkoda tylko, że wsio na głowie P...radzi sobie ;)
A widziałaś fotkę z 3D Małego? Jak nie to zaraz Ci podeślę na pocztunię :))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry