zjola
Do 4 razy sztuka...?
Lilijanko podobno z ty obfitym śniadaniem, to bujda. Podobno naukowcy doszli do wniosku, że ci co jedzą obfite śniadanie tyją, bo potem też sobie nie żałują i w sumie zjadają za dużo kalorii dziennie. Mnie najlepiej jest się opanować rano. Potem normalny obiad a na kolację staram się nie szaleć. Nie jestem jednak nigdy na drastycznej diecie i jem wszystko, tylko w małych ilościach. Jak coś przybywa, to zmniejszam porcje. Efekty chyba nie najgorsze, skoro od 10 lat ważę 55 kg. Najlepiej zjadać 5 nie obfitych posiłków dziennie. Wtedy organizm nie magazynuje wszystkiego jak szalony. Tyle teorii a w praktyce, zgłodniałam 
Pozdrawiam piątkowo.
Pozdrawiam piątkowo.


, po poludniu wybieram sie do miasta polatac troszke i moze sobie cos fajnego sprezentuje;-). Dziewczyny zazdroszcze wam siedzenia w pracy ja juz od nowego roku siedze bez konkretnego zajeci i powiem szczerze ze oglupiec idzie, no ale coz pozalatwiam tu wszystko i ja w koncu pojde do pracy;-)