reklama

Odskocznia;))))

Lilijanko podobno z ty obfitym śniadaniem, to bujda. Podobno naukowcy doszli do wniosku, że ci co jedzą obfite śniadanie tyją, bo potem też sobie nie żałują i w sumie zjadają za dużo kalorii dziennie. Mnie najlepiej jest się opanować rano. Potem normalny obiad a na kolację staram się nie szaleć. Nie jestem jednak nigdy na drastycznej diecie i jem wszystko, tylko w małych ilościach. Jak coś przybywa, to zmniejszam porcje. Efekty chyba nie najgorsze, skoro od 10 lat ważę 55 kg. Najlepiej zjadać 5 nie obfitych posiłków dziennie. Wtedy organizm nie magazynuje wszystkiego jak szalony. Tyle teorii a w praktyce, zgłodniałam :(

Pozdrawiam piątkowo.
 
reklama
Cześć:)
normalnie jestem uzależniona od Was:-D:-D
lilijana - jak dotrę do pracy to wyślę Ci przepisy
A mój dziadek powtarza zawsze tak : sniadanie zjedz sam, obiadem podziel się z przyjacielem a kolacje oddaj wrogowi:-)
zjola - w praktyce to ja wiem że najlepiej 5 posiłków i najlepiej o stałych porach, ale jak człowiek siedzi w pracy to nie ma szans zjeść obiadu o stałej porze ( o ile w ogóle ma szansę zjeść:-))

Uciekam myć włosy, później idę na pocztę i do pracy ,a tam już będę cała dla Was;-):tak:
 
Czesc dziewczyny i ja witam piotkowo!!!
U mnie dzis pochmurnie:wściekła/y:, po poludniu wybieram sie do miasta polatac troszke i moze sobie cos fajnego sprezentuje;-). Dziewczyny zazdroszcze wam siedzenia w pracy ja juz od nowego roku siedze bez konkretnego zajeci i powiem szczerze ze oglupiec idzie, no ale coz pozalatwiam tu wszystko i ja w koncu pojde do pracy;-)
 
Czesc dziewczyny i ja witam piotkowo!!!
U mnie dzis pochmurnie:wściekła/y:, po poludniu wybieram sie do miasta polatac troszke i moze sobie cos fajnego sprezentuje;-). Dziewczyny zazdroszcze wam siedzenia w pracy ja juz od nowego roku siedze bez konkretnego zajeci i powiem szczerze ze oglupiec idzie, no ale coz pozalatwiam tu wszystko i ja w koncu pojde do pracy;-)

Ciesz się wolnością póki możesz , Ja bym chciała teraz odpocząć trochę :) No ale w sumie tez bez pracy siedziałam od września do stycznia :)

A zapomniałam Wam napisać, pierwszy raz w życiu śniło mi się dziecko !!!
Moje dziecko z tego wynikało, dziewczynka - miała śliczne oczka i patrzyła z uśmiechem na mnie , miała 2 różowe czapeczki i zapamiętałam też skarpetki - różowe :) I że zawijałam w kocyk - ale już nie różowy tylko jakiś taki szaro niebieski , wiem też że ktoś przy mnie jeszcze był ale nie widziałam tej osoby. No ale oczy małej były po prostu mega słodkie, duże i takie uśmiechnięte :)
 
A co do tego motta to moj tata je czesto powtarzal:-) hehe a tak naprawde je wszystkie posilki obficie a jest naprawde szczuply:-D
 
reklama
Mój dziadek jest świetny , były wojskowy, codziennie rano gimnastyka - ma już 78 lat!!!!
Babcia go nauczyła że podaje mu wszystko pokrojone, ciepłe i gotowe do spożycia , fajnie to wygląda, w przyszłym roku będzie 55 lat jak są małżeństwem :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry