Anastazja - dzięki za przepisy ten ze śledziami znam ale troszkę więcej warstowowo i inne warstwy i nazywamy to "pierzynką" bo jest takie delikatne, natomiast Twój też sobie zapisałam już i żebym nie błądziła nazwałam go "pierzynką 2"
Magdalena - życzę Ci jak najlepiej, ale uważaj, żebyś czasem będąc z blondynem nie wpadła na bruneta, bo on jakoś tak bardziej mi podpasował i jemu kibicuję, ale to Twoje wybory nie moje. Ja kocham brunetów, w domu mam blondyna
Zjola - zbereźnik to mało powiedziane

Ale fajnie tak.
A do moich rodziców w sobotę przychodzi znajoma Ukrainka i mama będzie się uczyć robić ichne bliny i tą ich zupę - zapomniałam nazwę - tą na zimno - zimnik, nie inaczej jakoś