reklama

Odskocznia;))))

Jestem jestem , w pracy siedzę, pogoda paskudna, ale humor na szczęści mi dopisuje:-)
a głodna jestem niesamowicie, zjadłam lekkie sniadanie, pół godz. temu kanapeczkę i znowu mnie ssie:szok::szok::szok:
Ale czuję się lekko:-D:-D:-D:-D Ja do już się nie ważę, bo znowu przerwałam dietę Dukana, nie daje rady bez słodkiego albo bez jakiegoś szybkiego jedzenia na mieście, nie mam czasu gotować , ale staram się 2-3 dni w tyg mieć takie proteinowe dni, no a dzisiaj to chyba kupię śledzia i warzywa i zrobię sałatkę mniam:tak::tak::tak:
 
reklama
A wy znowu o jedzeniu
Ja nie jestem za ciężka, ale mimo to chętnie bym zrzuciła z 3 kg. Z każdej strony jednak jakieś pokusy. Staram się jeść mało na śniadanie, bo jakoś łatwiej mi to wytrzymać. Wczoraj na obiad zjadłam tylko zupę a w międzyczasie jogurt z musli. na kolację jedna kromeczka i wiaderko herbatki. Jak mogę, tak ograniczam ilość jedzenia i słodycze. Herbaty co prawda nie słodzę od 20 lat ale czekoladkę lubię, ciastka mniej na szczęście :)
Pogoda nieciekawa, to i jeść się chce :(

Lila a u Ciebie chyba lepsza pogoda niż u mnie i u Anastazji, co?
U mnie właśnie jest tak:

 
Anastazjo ja kedys bylam na dukanie ale wytrzymalam tylko 10 dni, za slodyczami nie przepadam ale brakowalo mi strasznie pieczywa i ziemniaczkow. Ostatni poczytalam o tej dietce i tak naprawde to ja zle do niej podeszlam, jadlam samego kurczaka i nie maialam pojecia ze mozna sobie pieczywko zastapic chlebkiem czy buleczkami dukanowymi. Ostatni rozwazam czy nie sprobowac jeszcze raz;-)

Zjola heheh, niestety my znowu o jedzeniu tak to juz jest jak sie walczy z zbednymi kilogramami a one i tak wracaja:zawstydzona/y: brak silnej woli. A co do pogody to u mnie sloneczko swieci ale wiaterek zimny wieje;-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
U mnie też dokładnie tak , tylko Ja nie mam tak radośnie ubranych ludzi :-):-):-)

ja jakbym odstawiła wszystkie ciastka, ciasteczka , cukiereczki itd. to bym pewnie schudła, Ja w sumie nie jem dużo , bo rano jogurt z kawusią i albo kanapeczkę albo jajecznicę, w pracy obiadu normalnego nie zjem więc jakieś parówki ze 2 cielęce i jogurt i ok 19 taki porządny posiłek, ale staram się jeść wołowinę,kurczaka lub rybę, bez żadnych ziemniaków czy ryżu czy czegoś innego, no i to by było na tyle. No ale dzisiaj to chyba przez pogodę mam taki apetyt, no trudno , najwyżej znowu mi się przytyję ale za to humor mam fajny :-D:-D:-D:-D:-D

Edit:
Lila - nie no Ja nawet sobie próbowałam menu ustalić na tydzień, ale co z tego jak np. wypadało mi gdzieś jechać i na mieście musiałam się stołować, tak jak np. wczoraj prosto po pracy wiedziałam że mam jechać do znajomych, no zamówiliśmy pizzę z moim E. :)
Ale dzięki tej diecie odkryłam wołowinę i fajne przepisy, np. kurczak ze szpinakiem , pychota!
 
Ostatnia edycja:
Anastazjo dobry humor to połowa sukcesu!Wtedy nic ci nie przeszkadza, nawet parę kilogramów nadwyżki, hi, hi.
Ja też na humorek nie narzekam
 
Anastazjo nie pisze bo jakos nie moge sie wdrazyc, kilka razy probowalam cos napisac ale w sumie tak mysle ze nie ma sensu bo u mnie staranka nie sa pewne na 100 procent. Zaczne pewnie tam pisac tak na calego jak zaczniemy sie starac;-). Ja dzis tez sobie polezalam sobie w lozeczku tylko szkoda ze sama, bez mojego M...:-(
 
reklama
Dziewczyny a znacie tę regułę, że powinno się jeść
śniadanie - po królewsku
obiad - nie pamiętam :zawstydzona/y:
kolacje - jak żebrak

Poproszę przepis na kurczaka ze szpinakiem i sałatkę śledziową z ziemniakami na PW :laugh2:

Ewelina28 - a Ty Kochana możesz mi wrzucić przepisy w wolnej chwili na te Twoje smakuśne sałatki, wiosna idzie :laugh2::-p

Miłego dnia wsiśtkim!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry