reklama

Odskocznia;))))

Witam,

Danuś, jak to co z tego, że wiesz??? Wiedzę tą przenieś na stałe do głowy, bo inaczej nie udolisz! Kochana, jesteś silna baba, dasz radę i z tym problemem, czyż nie bywało gorzej??? Więc teraz musi być lepiej. Poza tym, tak jak Zjola pisze, nawet nie wiesz jaką siłę ma autosugestia! Tulę i wierzę, że niedługo przekażesz dobre wieści :)
Buziaki*

Zjola, buziak wielki*
 
reklama
Danusiu jak tylko odbiorę to ustalimy termin kawki:)))
Cieszę się że S jest już w domku, jak pisały wcześniej dziewczyny musisz być dobrej mysli, tez wierzę w moc autosugestii ;))

Jutro lecę więc już chciałabym wam życzyć:
Spokojnych rodzinnych Świąt, smacznego jajka i mokrego dyngusa;)))))
 
Witajcie , więc ja też składam życzonka , Zdrowych Wesołych Świąt dla Was i dla Waszych Rodzin. A w lany poniedziałek duuuużżżżoooo zabawy i wody ale tylko takiej z kranu nie z nieba oj nie ...:-D
 
Czesc dzkiewczyny, mialam sie odezwac:zawstydzona/y: przepraszma za tak dluga nie obecnosc...
Jak minely wam swieta???
Moje byly calkiem mile i radosne co prawde spedzilismy je z dala od rodziny i mozna powiedziec ze tylko we dwoje ale bylo naprawde przyjemnie;-). Hmmm...moja dulga nie obecnosc moge usprawiedliwic tylko tym ze znalazla sie tu dla mnie dorywcza praca i niestety brak czasu na wszystko, wracajac do domu chcialam spedzic z moim M jak najwiecej chwil bo jeszcze tylko 5 dni i wyjazd do Polski. Pocieszajace jest to ze to rozstanie bedzie juz ostatnim z tych dluzszych;-) a potem zaczynamy ukladanie zycia zostawiajac przeszlosc za soba. Pozdrawiam was kochanie i mam nadzieje ze wybaczycie mi moje znikniecie.
 
reklama
Opóźnione życzenia składam Wam dziewczyny , wybaczycie ?


Czesc dzkiewczyny, mialam sie odezwac:zawstydzona/y: przepraszma za tak dluga nie obecnosc...
Jak minely wam swieta???
Moje byly calkiem mile i radosne co prawde spedzilismy je z dala od rodziny i mozna powiedziec ze tylko we dwoje ale bylo naprawde przyjemnie;-). Hmmm...moja dulga nie obecnosc moge usprawiedliwic tylko tym ze znalazla sie tu dla mnie dorywcza praca i niestety brak czasu na wszystko, wracajac do domu chcialam spedzic z moim M jak najwiecej chwil bo jeszcze tylko 5 dni i wyjazd do Polski. Pocieszajace jest to ze to rozstanie bedzie juz ostatnim z tych dluzszych;-) a potem zaczynamy ukladanie zycia zostawiajac przeszlosc za soba. Pozdrawiam was kochanie i mam nadzieje ze wybaczycie mi moje znikniecie.

No no , znalazła się zguba:-)
Jak jest praca, to trzeba się jej trzymać , dłuższe rozstanie czyli ile ?

zjola - opowiadaj co u Ciebie ? 0,5 kg do przodu ? czy to o czymś świadczy ?:szok::-D:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry