reklama

Odskocznia;))))

Hejka ,
Magdalenka , powodzenia na egzaminie - to już ostatni :)
Danusia , oj tam zaraz zła passa , jest pod opieką to szybko dojdzie do zdrowia. Tylko ty się umęczysz ....bidulko. Buziaki
Ewelinka , a jak Wy sie czujecie? Mały niech jeszcze sie nie spieszy
Zjola , to kiedy zaczynacie? czekasz do końca roku , czy ciut wcześniej bobosexy ?
Anastazja , ja też od Cpp jestem uzależniona , chociaż żadna ze mnie staraczka
 
reklama
witajcie dziewczynki :)


rety - nie jestem wstanie was nadrobic

nadstawiam tylek i przyjmuje kopniaki za to ze mnie tyle nie bylo ale kurna dla mnie doba powinna miec ze 40 godzin :)

chlopaki rosna - zdrowe w miare - bo przeziebienia nas nie opuzczaja ostatnio...

w srode uparla mi swinka i jeszcze mnie tak jakos trzyma :( smutno bez niej... a moj T. co by mnie szybciej z niej wyleczyc w czwartek przyniosl kolejna... niezbyt to dobry pomysl dla mnie no ale co nie wyrzuce jej... slodka jest ale mnie trzecie jak jej T. daje zarcie Świniora :(

Konrad 1go kwtetnia skonczyl roczek - kiedy to zlecialo nie pytajcie bo ja sama nie wiem... aczal raczkowac i juz stoi przy kanapie, stole - pewnie niedlugo wyruszy do przodu... :)

ja pracuje, studiuje - co mi bokiem wychodzi... i tak sie kula dzien za dniem..

Ewelinka jak Ty sie czujesz Malenka moja??? neich ten Łobuzik sie tak nie pcha na ten swiat :)

Daniusiu trzymaj sie Kochana - wszytsko bedzie dobrze :*

buziaki dla WSZYSTKICH :)
 
Czarna ty jakaś czarownica jesteś chyba! Skąd Ty wiesz, że masz mnie o boboseksy pytac? Czuja masz jakiegoś? A my właśnie z tej radości, że mój M nie zmienia pracy i nie zostawi mnie biedulki samej na parę lat, poszliśmy na całość kiedy znosiłam jajko :szok:. I powiem Ci chyba mamy wszystko gdzieś. Nie staramy się specjalnie ale już nie będziemy się zabezpieczać. W końcu lekarz już w lutym dawał zielone światło. Co ma być, to będzie :-D
Nie chciałam w sumie o tym pisać ale nich tam.
Buźka
 
Witam niedzielnie :)))

Marta, fajnie, że się pojawiłaś :-) Ucałowania dla Twoich kawalerów, a Ty kochana - zwolnij trochę!!! - i kto to mówi, nie?? :-D

Danuś, no to się S dorobił, ech...ale jest na pewno pod dobrą opieką, więc szybko dojdzie do siebie. Teraz tylko nic, a dieta, dieta i jeszcze raz dieta dla S. Moja siostra choruje na trzustkę - dziadostwo, ale da się z tym normalnie żyć...ściskam i jestem z Wami*, jak coś - dzwoń...

Czarna, czuję się jako-tako...cosik mnie próbuje brać, gardło boli, ale jeszcze mam siłę, by zdobić światecznie domek, więc tragedii nie ma.

A my dzis grillujemy!!! Wymyśliliśmy, że zamiast tradycyjnego obiadu zrobimy grilla ze znajomymi, każdy zadowolony!!! Później mykamy na długi spacerek nad morze i do lasu, powdychać jodu :))

Miłej niedzieli życzę!
 
Sis no to czekam na wieści

Mój S. jest w szpitalu w poniedziałek z nocki z pracy wzieło go pogotowie miał atak. Myśleliśmy, że to kamienie na woreczku a tu okazuje się, że ma ostre zapalenie trzustki. Jest po zabiegu, ale nie wiadomo kiedy wyjdzie wyniki ma fatalne... siedze albo w robocie albo u niego, padam.... nie jem nie umiem spać.... nowa zła passa??
Danusiu trzymam kciuki by S wrócił szybciutko do zdrowia i formy, ściskam cię gorąco:))))

Hejka ,
Magdalenka , powodzenia na egzaminie - to już ostatni :)
czarna miałaś rację, udało się:)))))
czekam na plastik :)))))

Ewelinko cieszę się że dobrze się czujesz.
U mnie bez zmian, szykuję się na wylot do sheffield na święta do siostry.
Miłej niedzieli kochane:)
 
Witajcie

Danula nie mów tak, bo ściągniesz coś złego! Myślę, że to tylko przejściowe kłopoty. Twój S wyzdrowieje i będzie dobrze. Nie ma innej opcji! Trzustka zostanie wyleczona, ty będziesz zgrabna i szczupła, no i niestety nie wyspana ale to się da nadrobić. Ściskam Cię mocno i jestem z Tobą, musisz myśleć pozytywnie.

Niestety nie przejściowe, mam tylko nadzieje, że nie straci znowu pracy przez to wszystko, bo na to niestety się zanosi. Moje pozytywne myślenie dawno już nie jest pozytywne, za dużo tego. Dziękuje ja też ściskam

Hejka ,
Magdalenka , powodzenia na egzaminie - to już ostatni :)
Danusia , oj tam zaraz zła passa , jest pod opieką to szybko dojdzie do zdrowia. Tylko ty się umęczysz ....bidulko. Buziaki
Ewelinka , a jak Wy sie czujecie? Mały niech jeszcze sie nie spieszy
Zjola , to kiedy zaczynacie? czekasz do końca roku , czy ciut wcześniej bobosexy ?
Anastazja , ja też od Cpp jestem uzależniona , chociaż żadna ze mnie staraczka

I jestem umęczona nie mam siły na nic, padam dosłownie. Oby jak najszybciej wrócił do domu.

witajcie dziewczynki :)
rety - nie jestem wstanie was nadrobic
nadstawiam tylek i przyjmuje kopniaki za to ze mnie tyle nie bylo ale kurna dla mnie doba powinna miec ze 40 godzin :)
chlopaki rosna - zdrowe w miare - bo przeziebienia nas nie opuzczaja ostatnio...
w srode uparla mi swinka i jeszcze mnie tak jakos trzyma :( smutno bez niej... a moj T. co by mnie szybciej z niej wyleczyc w czwartek przyniosl kolejna... niezbyt to dobry pomysl dla mnie no ale co nie wyrzuce jej... slodka jest ale mnie trzecie jak jej T. daje zarcie Świniora :(
Konrad 1go kwtetnia skonczyl roczek - kiedy to zlecialo nie pytajcie bo ja sama nie wiem... aczal raczkowac i juz stoi przy kanapie, stole - pewnie niedlugo wyruszy do przodu... :)
ja pracuje, studiuje - co mi bokiem wychodzi... i tak sie kula dzien za dniem..
Ewelinka jak Ty sie czujesz Malenka moja??? neich ten Łobuzik sie tak nie pcha na ten swiat :)
Daniusiu trzymaj sie Kochana - wszytsko bedzie dobrze :*
buziaki dla WSZYSTKICH :)

Martuś jak miło Cię "widzieć". Kurcze to już na naprawdę rok? Jak ten czas leci jestem w szoku. Zwolnij troszkę i wpadaj do nas częściej kochana :**

Witam niedzielnie :)))
Marta, fajnie, że się pojawiłaś :-) Ucałowania dla Twoich kawalerów, a Ty kochana - zwolnij trochę!!! - i kto to mówi, nie?? :-D
Danuś, no to się S dorobił, ech...ale jest na pewno pod dobrą opieką, więc szybko dojdzie do siebie. Teraz tylko nic, a dieta, dieta i jeszcze raz dieta dla S. Moja siostra choruje na trzustkę - dziadostwo, ale da się z tym normalnie żyć...ściskam i jestem z Wami*, jak coś - dzwoń...
Czarna, czuję się jako-tako...cosik mnie próbuje brać, gardło boli, ale jeszcze mam siłę, by zdobić światecznie domek, więc tragedii nie ma.
A my dzis grillujemy!!! Wymyśliliśmy, że zamiast tradycyjnego obiadu zrobimy grilla ze znajomymi, każdy zadowolony!!! Później mykamy na długi spacerek nad morze i do lasu, powdychać jodu :))
Miłej niedzieli życzę!

Dziękuje kochana jakby co będe dzwonić ale nie teraz teraz masz ważniejsze sprawy na głowie. Masz myśleć o Was a nie o kłopotach innych.
Jak po grillu? Zazdroszczę na pewno było fajnie... ściskam kochana :**

Danusiu trzymam kciuki by S wrócił szybciutko do zdrowia i formy, ściskam cię gorąco:))))
czarna miałaś rację, udało się:)))))
czekam na plastik :)))))
Ewelinko cieszę się że dobrze się czujesz.
U mnie bez zmian, szykuję się na wylot do sheffield na święta do siostry.
Miłej niedzieli kochane:)

GRATULUJE kochana wiedziałam, że szybko się uwiniesz...ale nie wiem czy pamiętasz naszą umowę? Będzie prawko będzie kawka na śląsku ;-) tak, że wiesz nie wiem jak to zrobisz ale ja czekam :-)
Pozdrów siostrę ja pojedziesz do niej :-)
Dzięki za kciuki trzymaj dalej na pewno nie zaszkodzą , ściskam :***


A ja mam nocki padam i nie wyrabiam, śpie gdzie tylko przysiądę. W pracy masakra tak mnie spanie męczy. Święta to chyba całe prześpie. Mam tylko nadzieje, że S wyjdzie do tego czasu.

Miłego dnia pozdrawiam Was wszystkie.
 
Zjola , czułam że się wyłamiecie:-D , no i dobrze , takie podejście jest GIT! Będę trzymać kciuki żeby się udalo i żeby supprise była :)
Magda , to super że prawko jest - Gratki!
Danula , nie ma nic gorszego niz chory chłop....niestety .Trzymaj się.

Pozdrawiam , aha i nie szalejcie z tym sprzątaniem - święta to tylko dwa dni ! odpoczywajcie!!!!
 
Witajcie,

Danuś, a jakie ja mam ważniejsze sprawy na głowie?! Kochana u mnie dobrze - nie rodzę póki co, rodzę na koniec maja i innej opcji w ogóle nie ma!!!!!! :-D Codziennie mówię Miłoszowi, że ma się trzymać mamusinego żołądka nóżkami i nigdzie się nie ruszać ;-)
Kochana, ja znów będę się powtarzać, ale zobaczysz, że S szybko dojdzie do siebie...a zwolnić go nie mogą przecież, póki co...na chorobowym nie mają prawa...
I proszę myśleć pozytywnie!!!!!!!!!! To połowa sukcesu. Wiem, że za dużo tego wszystkiego, w tak krótkim czasie, ale silni jesteście i razem dacie radę. A jak nie dacie, to ja się tam przejadę i Was do pionu doprowadzę! Musi się w końcu to wszystko ułożyć!!! Myślę o Was i trzymajcie się dzielnie!!! I na nic nie patrz, tylko w razie co, dzwoń, dzwoń i jeszcze raz dzwoń...;-) Buziolki kochana*

PS. A po grillu wiesz...stół nie pękł, czyli bez rewelacji, ale miło miło :-D

Madzia, Marta, Zjola, Czarna, Anastazja, Lila, Lilijanna, Wiola, Ilonka, Marti, Sówka, Aneta,
ściskam serdecznie*
 
Ostatnia edycja:
Danula jak Ty nie masz siły myśleć pozytywnie, to ja za Ciebie pomyślę. Poprzesyłam Ci dobrą energię. Wczoraj oglądałam program, że myśl ludzka potrafi zdziałać cuda i ja w to wierzę! Pokazywali przykłady sportowców, którzy trenują w myślach a potem wyobrażają sobie zawody i wyobraź sobie wygrywają je! Jeden facet, który miał zanik mięśni w lewej ręce wyobrażał sobie, że podnosi nią ciężkie przedmioty. Po zbadaniu go okazało się, że masa mięśniowa przyrosła bez ćwiczeń! Ja tam wierzę, że wyjdziecie z dołka. Ściskam mocno.

Czarna no tak jakoś wyszło. Mój M miał podjąć daleko pracę, na szczęście zrezygnował i z tej radości poszliśmy na całość! Co ma być, to będzie :)

Ewelinko buziole i trzymajcie się tam pazurkami. W końcu znane nam są przypadki beznadziejne, które skończyły się przeterminowaniem :)

 
reklama
Witajcie kochane

Danula jak Ty nie masz siły myśleć pozytywnie, to ja za Ciebie pomyślę. Poprzesyłam Ci dobrą energię. Wczoraj oglądałam program, że myśl ludzka potrafi zdziałać cuda i ja w to wierzę! Pokazywali przykłady sportowców, którzy trenują w myślach a potem wyobrażają sobie zawody i wyobraź sobie wygrywają je! Jeden facet, który miał zanik mięśni w lewej ręce wyobrażał sobie, że podnosi nią ciężkie przedmioty. Po zbadaniu go okazało się, że masa mięśniowa przyrosła bez ćwiczeń! Ja tam wierzę, że wyjdziecie z dołka. Ściskam mocno.

Czarna no tak jakoś wyszło. Mój M miał podjąć daleko pracę, na szczęście zrezygnował i z tej radości poszliśmy na całość! Co ma być, to będzie :)

Ewelinko buziole i trzymajcie się tam pazurkami. W końcu znane nam są przypadki beznadziejne, które skończyły się przeterminowaniem :)

Dziękuje :* kochana jesteś a myśleć możesz kto wie może odbiorę te Twoje pozytywne myślenie i sama znowu tak zacznę myśleć, bo ostatnio na prawdę kiepsko mi to idzie. Zmęczenie też robi swoje. Ściskam :*

Zjola , czułam że się wyłamiecie:-D , no i dobrze , takie podejście jest GIT! Będę trzymać kciuki żeby się udalo i żeby supprise była :)
Magda , to super że prawko jest - Gratki!
Danula , nie ma nic gorszego niz chory chłop....niestety .Trzymaj się.

Pozdrawiam , aha i nie szalejcie z tym sprzątaniem - święta to tylko dwa dni ! odpoczywajcie!!!!

Ano wiem coś o tym jak to jest jak chłop chory...

Witajcie,
Danuś, a jakie ja mam ważniejsze sprawy na głowie?! Kochana u mnie dobrze - nie rodzę póki co, rodzę na koniec maja i innej opcji w ogóle nie ma!!!!!! :-D Codziennie mówię Miłoszowi, że ma się trzymać mamusinego żołądka nóżkami i nigdzie się nie ruszać ;-)
Kochana, ja znów będę się powtarzać, ale zobaczysz, że S szybko dojdzie do siebie...a zwolnić go nie mogą przecież, póki co...na chorobowym nie mają prawa...
I proszę myśleć pozytywnie!!!!!!!!!! To połowa sukcesu. Wiem, że za dużo tego wszystkiego, w tak krótkim czasie, ale silni jesteście i razem dacie radę. A jak nie dacie, to ja się tam przejadę i Was do pionu doprowadzę! Musi się w końcu to wszystko ułożyć!!! Myślę o Was i trzymajcie się dzielnie!!! I na nic nie patrz, tylko w razie co, dzwoń, dzwoń i jeszcze raz dzwoń...;-) Buziolki kochana*
PS. A po grillu wiesz...stół nie pękł, czyli bez rewelacji, ale miło miło :-D
Madzia, Marta, Zjola, Czarna, Anastazja, Lila, Lilijanna, Wiola, Ilonka, Marti, Sówka, Aneta, ściskam serdecznie*

Sisko moja kochana Ty jak zaczniesz krzyczeć to ja Cię.... ok ok spokojnie bo rodzić zaczniesz, ja wiem, że trzeba pozytywnie, ja wiem, że musi być lepiej... i co z tego, że ja wiem? Ano nic...
S w domu dziś już chorobowe ma do 18 maja więc z pracą może się potem pożegnać w czerwcu ma mieć operacje więc do tego czasu pewnie nic nie znajdzie, zresztą nie warto bo i tak go by wywalili więc co robić?? Z jednej wypłaty nic nie opłacimy ja zarabiam grosze jego była lepsza, teraz będzie jedna.... ja już nie wiem co robić, długi rosną płacić nie ma z czego, marnie to wszystko widzę....
Trzymaj się kochana do tego maja, cieszę się, że u Was wszystko dobrze...
Ściskam Was mocno :*

Pozdrawiam wszystkie dziewczyny
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry