reklama

Odskocznia;))))

reklama
magdalena26 przeczytałam że piszesz o nerwicy . ja też miałam (mam) choć te największe bagno chyba już za mną, ale z tym to nigdy nie wiadomo.Leków już nie biore choć czasami mam stany lękowe ale sporadycznie wiec staram sie to przezwyciężyć. Jak odczytasz to napisz jak to u Ciebie przebiega ok?Często zastanawiam sie czy przez to bagno straciłam dziecinke bo też mi sie jakieś schizy zdarzały. Wolałabym wiedzieć że przyczyna była inna jednak. Co do leków brałam alprox .
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Witajcie,

MADZIA, jestem, żyję...jak zwykle full problemów, ale wierzę, że wszystko się poukłada...
Kochana, Tobie potrzebny jest wypoczynek, wyjedź gdzieś, odspaniesz, odpoczniesz, nabierzesz mocy i nerwica odpuści...ściskam*


Pozdrawiam Was wszystkie Babeczki*
 
Cześć dziewczyny

Madziula żyje jakoś powoli. Ty się nie nerwuj tylko wsiadaj w auto jak masz plastik i dawaj na tą obiecaną kawkę. U nas lasy pospacerujesz to i odsapniesz ;-)

Pozdrawiam wszystkie dziewczyny :-)
 
Madzia trzymaj siei nie poddawaj nerwicy!

Ewelinko słońce Ty moje to już 37 tydzień leci! To cudownie! Będzie wszystko ok, zobaczysz. Buziam, ściskam tylko nie za mocno :)

Danula to ty żyjesz?

Anastazja wypad rowerowy był jak ta lala. Zrobiliśmy 45 km. Nie powiem, co mnie do dzisiaj jeszcze boli. Nogi prawie mi odpadły ale dałam radę :)

Pozdrowionka dla wszystkich.
 
Czesc Dziewczyny :d
Witam co u ciebie? :)

magdalena26 przeczytałam że piszesz o nerwicy . ja też miałam (mam) choć te największe bagno chyba już za mną, ale z tym to nigdy nie wiadomo.Leków już nie biore choć czasami mam stany lękowe ale sporadycznie wiec staram sie to przezwyciężyć. Jak odczytasz to napisz jak to u Ciebie przebiega ok?Często zastanawiam sie czy przez to bagno straciłam dziecinke bo też mi sie jakieś schizy zdarzały. Wolałabym wiedzieć że przyczyna była inna jednak. Co do leków brałam alprox .
Anulko mnie zawsze łapie po jakiś stresowych wydarzeniach, a ostatnio miałam ich sporo. Objawy standardowe czyli kłopoty z oddychaniem, kołatanie serca, zawroty głowy i stany lękowe. Kilka lat temu brałam leki psychotropowe między innymi Lexapro, tym razem trzymam się z dala od nich i biorę leki łagodzące objawy czyli propranolol i aspargin na kołatanie serca i o dziwo lek ten również działa na mnie uspokajająco. W ciąży miałam jeden atak i też mam nadzieję że nie był on przyczyną straty fasolki.
A ty jak się czujesz? często cię łapie?

Witajcie,

MADZIA, jestem, żyję...jak zwykle full problemów, ale wierzę, że wszystko się poukłada...
Kochana, Tobie potrzebny jest wypoczynek, wyjedź gdzieś, odspaniesz, odpoczniesz, nabierzesz mocy i nerwica odpuści...ściskam*


Pozdrawiam Was wszystkie Babeczki*

Cześć dziewczyny

Madziula żyje jakoś powoli. Ty się nie nerwuj tylko wsiadaj w auto jak masz plastik i dawaj na tą obiecaną kawkę. U nas lasy pospacerujesz to i odsapniesz ;-)

Pozdrawiam wszystkie dziewczyny :-)
Dziękuję za miłe słowa i ciesze się że się odezwałyście, mam nadzieję że problemy jak najszybciej się skończą i wszystkie będziemy mogły się cieszyć latem i piękna pogodą. Ja niestety nie mogę zrobić sobie wolnego, mam teraz gorący okres w pracy no i praca mi pomaga. Z nerwicą nie mogę siedzieć bezczynie w domu bo to jeszcze potęguje moje objawy.


Buuuziam was wszystkie gorąco :***
 
witaj madziu u mnie dokładnie te same objawy , jak zacznie kołatać serducho a szczególnie w nocy to najchętniej pogotowie by wzywala :-D , czemu sie śmieje? bo wiem że to śmieszne jest i jeżeli same sobie nie poradzimy to nic nam nie pomoże niestety.Dla mnie najgorsze te stany lękowe bo sama dobrze wiesz że któs ci mowi że nie przejmuj sie a to nic nie daje. Teraz już nie jest tak żle ale na początku nie mogłam robić zakupów w markecie bo czułam że wszyscy na mnie patrzą a ja zaraz umre.Autobus? do pierwszego przystanku i wysiadka bo przecież zaraz zemdleję. Oj mogłabym wyliczać te schizy i wyliczać.Jak sie zdenerwuje to wiem że to odchoruje własnie stanem lekowym. Tak jak pisałam już nie tak często sie to zdarza ale jednak zdarza sie . Niby już wiem że to nerwica ale strachu nie umie sie pozbyć.W pracy to mają na mnie sposób ,,, gadają wtedy do mnie glośno o czymś śmiesznym,, wtedy pomaga. Ale waśnie w ciązy miałam lęk taki i nie mogłam go sobie wytłumaczyć,,, czasami czuje sie winna całej tej sytuacji,,,Twoje leki dobrze mi znane niestety, aspargin biore do dziś.
 
witaj madziu u mnie dokładnie te same objawy , jak zacznie kołatać serducho a szczególnie w nocy to najchętniej pogotowie by wzywala :-D , czemu sie śmieje? bo wiem że to śmieszne jest i jeżeli same sobie nie poradzimy to nic nam nie pomoże niestety.Dla mnie najgorsze te stany lękowe bo sama dobrze wiesz że któs ci mowi że nie przejmuj sie a to nic nie daje. Teraz już nie jest tak żle ale na początku nie mogłam robić zakupów w markecie bo czułam że wszyscy na mnie patrzą a ja zaraz umre.Autobus? do pierwszego przystanku i wysiadka bo przecież zaraz zemdleję. Oj mogłabym wyliczać te schizy i wyliczać.Jak sie zdenerwuje to wiem że to odchoruje własnie stanem lekowym. Tak jak pisałam już nie tak często sie to zdarza ale jednak zdarza sie . Niby już wiem że to nerwica ale strachu nie umie sie pozbyć.W pracy to mają na mnie sposób ,,, gadają wtedy do mnie glośno o czymś śmiesznym,, wtedy pomaga. Ale waśnie w ciązy miałam lęk taki i nie mogłam go sobie wytłumaczyć,,, czasami czuje sie winna całej tej sytuacji,,,Twoje leki dobrze mi znane niestety, aspargin biore do dziś.

Ja w autobusie też mam przyśpieszony oddech tak jakbym się dusiła, ale zawsze to zwalam na klaustrofobie, no bo zazwyczaj takie coś dzieję się tylko i wyłącznie w zamkniętych pomieszczeniach, albo przy dużym skupisku ludzi , ale żeby to była nerwica???? nigdy w życiu bym nie pomyślała, jak to zdiagnozowałyście?
Ja mam tylko jeden jedyny lęk , że mnie ścisną w tłumie i umrę od połamania żeber, dlatego jak wchodzę np. do kina gdzie dużo ludzie, czy na stadion to szukam wzrokiem wszystkie możliwe sposoby ucieczki :))))))
Raz mi się zdarzyło w teatrze , wyłączyli światło ( planowo , taki spektakl był ) od razu zaczęłam się dusić , ale wystarczyło że złapałam za rękę męża i zaczęłam myśleć o czymś innym i od razu przeszło:)))
 
reklama
Anulka, Anastazja dobrze wiedzieć że nie tylko ja jestem "psychiczna":-D:-D:-D
Tez łapie mnie w nocy a w autobusie słucham ulubionej muzyki by oddychać :-p
Najważniejsze to nie myśleć i samemu się nie nakręcać ale łatwo to tylko powiedzieć:-)
Staram się przebywać wśród ludzi i nie myśleć o problemach i wtedy czuję się dobrze.
Buuuziaki dziewczęta :****
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry