reklama

Odskocznia;))))

ilonka - myślę że właśnie dlatego , Ja przedwczoraj cały czas myślałam o @ i co ? i w nocy mój gin mi się śnił :-D
lilijanna - Egipt w styczniu fajny, tylko podobno nie każdy , a tym bardziej nie każde dziecko , dobrze znosi taką zmianę temperatur.
v-jola - GRATULUJĘ !!!!!!!!!!! dlaczego niespodziewanie ?;-)
 
reklama
WIOLA, nie grzesz! Nawet nie wiesz, ile dziewczyn chciałoby być dziś w Twojej sytuacji!!! A D zrozum...dla niego zapewne też jest zaskoczeniem, musi ogarnąć temat, oswoić się, wiesz przecież, że chłopy od innej małpy - muszą dłużej trawić ;)
To Ty już swojego sklepu nie masz????
Chyba wiele się zmieniło u Ciebie...
Postaraj się szukać pozytywów...nie myśl co będzie, tylko co JEST teraz...
 
Szczerze...
to o fasolkę się nie boję...
jakoś dziwnie...
może to dlatego, że ostatnio dużo pracowałam, nosiłam ogromne ciężary, nie oszczędzałam się w ogóle...
a ona i tak się pojawiła...
więc skoro tyle wytrzymała to wytrzyma i do końca...


Tylko...
teraz to nie jest dobry moment...
Ja nie mam stałej pracy, tylko dorywcza, którą teraz na pewno stracę
D właśnie aklimatyzuje się w nowej pracy...
A poza tym...
jak do niego zadzwoniłam z wiadomością powiedział tonem niezbyt radosnym...
No to ci gratuluję
To nie było miłe...

pomyśl że dzieci najlepiej wiedzą kiedy przyjść i skoro mimo tego że nosiłaś cięzary i wykonywałaś ciężkie pracy się utrzymała fasolka - to znaczy że tak miało być !!!!!!!!!! Myślę że parę dni i mąż też zacznie się cieszyć i szukać pozytywów, przechodziłam przez to 2 razy , nie ma czym się chwalić wiem , no ale tak wyszło i nie żałuję niczego !!!!
I tak jak napisała ewelina - zazdroszczę :-) ale tak po dobremu oczywiście.
 
Wiola - Fasolka jest i nic temu nie zaradzisz, ciesz się, D. musi się oswoić, dla niego dziecko to jedno a utrzymanie rodziny to drugie. Jak będziesz coś potrzebowała wyprawkowego to pisz nam tutaj. Pomożemy choć tak.
 
wiolka mega gratulacje!!! wiem, ze pewnie targa tobą milion myśli, ale uwierz mi fasolka pojawiła się wtedy kiedy miała i chociaż teraz jesteście pełni obaw już niedługo wiem, ze się bardzo będziecie cieszyć i śmiać z tego jaka była wasza pierwsza reakcja. Daj sobie i mężowi czas na przyzwyczajenie się. Dbaj teraz o siebie !!

Lili co u ciebie??

byłam u fryzjera i od razu mi się humor poprawił, bo od paru dni mam taki sobie :/ oczywiście jak mnie nie było to przylazł listonosz z paczuszkami dla Igusi iu dupsko muszę lecieć po nie wieczorkiem na pocztę :/
za raz muszę machnąć obiad a później jeszcze tort, ale nie wiem gdzie go wstawię jak lodówka za mała, a jeszcze dziś taki upał
 
Ilonka - jak tam tort wyszedł? Paczucie dla Igi odebrane? A co u mnie? @ przylazła. Raczej nie było szans na dzidzię, bo jakoś specjalnie nie celowaliśmy w dni płodne, wręcz przeciwnie. Najpierw wizyta u doktorka 4.07 i będziemy wiedzieć czy wsio oki i czy mozemy majstrować malucha :)

Wybywamy na długi weekend na zlot audi, więc do zobaczenia w poniedziałek.
 
Ostatnia edycja:
Hejka babki!

Vjolka - ja chciałabym być na twoim miejscu a u mnie znowu nici. Ciesz się tym bąblem, bo dzieci najchętniej pojawiają się w najmniej odpowiednim momencie.

Anastazjo - Provita, to klinika leczenia niepłodności. Pewnie zlecą badania nasienia i naszych kariotypów, chyba że z góry popukają się w czoło i powiedzą, że w tym wieku powinnam myśleć o wnukach a nie o ciąży :( Myślę, że w poniedziałek tam zadzwonię i umówię się na wizytę.

W tym miesiącu znowu nic nie wyszło, myślę, że bez wspomagania się nie obejdzie.

Trochę mnie to zdołowało ale nie mam na to wpływu, ech.

Miłego weekendu dziewczyny.
 
Witam,

ZJOLA, wizyta w Provicie to dobry pomysł. Na pewno znajdziecie odpowiedniego lekarza, który Was "poprowadzi". Ja trzymam kciuki za powodzenie - inaczej być przecież nie może :)))

LILI, miłego "audicowania" ;-)
 
reklama
Hej dziewczynki!
Chyba powoli oswajam się z myślą, że mam w brzuszku to małe "COŚ"...
Może moment nie jest dobry, ale skoro już jest...
to trzeba brać życie jakim jest i cieszyć się z tego...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry