reklama

Odskocznia;))))

Anastazja to dobrze wiedzieć tak na przyszłość, a kiedy najlepiej zarezerwować wycieczkę?

Zjola no mąż zachwycony że będzie dziewczynka :) ja trochę się obawiam, że bardziej tatusia będzie słuchać, już tak jest, bo jak mąż przychodzi z pracy to Iga zaczyna wywijać w brzuchu, a jak go nie ma to jest spokojna :) normalnie przewalone będę mieć :/

Ewelinko cmokaski
 
reklama
zjola -a co w tej Provicie takiego robią?
ilonka - jak się ma możliwość wyznaczyć urlop jeszcze w litopadzie/grudniu - to można się załapać na first minute z takimi największymi zniżkami, później jest tura zniżek do końca lutego i trzecia do końca marca, i później już last minute - z tym że lasty o tyle są "niebezpieczne" że może nie być już hotelu który chcemy, albo np. zostanie lotnisko na drugim końcu kraju. Ostatnio znajomym znalazłam fajny hotel w Turcji za 750 zł/os. i co ? i z Katowic zostało tylko 1 miejsce !!!!! reszta z Gdańska:wściekła/y:
lilijanna - czy Twój mąż oszalał????? W zimie? ale jak jest chętny to go mogę wysłać :-D są plusy i minusy jazdy w lecie/zimie. Możesz mu podrzucić linka do bloga Kolej transsyberyjska , zabieram się za wrzucenie tam zdjęć , ale ciągle coś wyskakuje i zapominam o tym :-)
 
Anastazja - dla mojego lato mogłoby istnieć tylko wtedy gdy jest z wędką na rybach, nie cierpi gorąca. Dlatego jestem skazana na to, że Grecji w lipcu nie zobaczę :) Ale w styczniu Egipt wchodzi w grę :)
Ilona - buhahahaha

Wczoraj ... ech ciężki dzień miałam, ale już dziś jest lepiej :)
 
WIOLA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wywołałam Pipkę z Grochu no!!!!!!!! I to w jakim stylu!!!!!!!!!
No moja kochana, najszczersze gratulacje i spokojnej ciąży!!!!!!!!!!!!!!!!
Ale czad!
 
WIOLA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wywołałam Pipkę z Grochu no!!!!!!!! I to w jakim stylu!!!!!!!!!
No moja kochana, najszczersze gratulacje i spokojnej ciąży!!!!!!!!!!!!!!!!
Ale czad!

Witaj kochana!

To ja Tobie, a raczej Wam gratuluję...
Miłosz jest śliczny...
A ja...
na razie nie umiem się cieszyć tą ciążą...
 
Wiola, wiesz, że w naszym przypadku pozytywny test to nie wszystko. To dopiero początek drogi...ale musisz kochana wierzyć, wierzyć, że Okruszek jest silny! Dasz radę, musisz dać radę...teraz Fasolka jest najważniejsza, a reszta jakoś się ułoży...ściskam mocno*
 
reklama
Wiola, wiesz, że w naszym przypadku pozytywny test to nie wszystko. To dopiero początek drogi...ale musisz kochana wierzyć, wierzyć, że Okruszek jest silny! Dasz radę, musisz dać radę...teraz Fasolka jest najważniejsza, a reszta jakoś się ułoży...ściskam mocno*

Szczerze...
to o fasolkę się nie boję...
jakoś dziwnie...
może to dlatego, że ostatnio dużo pracowałam, nosiłam ogromne ciężary, nie oszczędzałam się w ogóle...
a ona i tak się pojawiła...
więc skoro tyle wytrzymała to wytrzyma i do końca...


Tylko...
teraz to nie jest dobry moment...
Ja nie mam stałej pracy, tylko dorywcza, którą teraz na pewno stracę
D właśnie aklimatyzuje się w nowej pracy...
A poza tym...
jak do niego zadzwoniłam z wiadomością powiedział tonem niezbyt radosnym...
No to ci gratuluję
To nie było miłe...
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry