reklama

Odskocznia;))))

reklama
Danula, oj...to wynik imponujący!!! Tylko szkoda, że takie okoliczności i kosztem zdrowia, dbaj o siebie pipencjo, ok?

ZW, Skrzat się przebudził!!!!!!!!!!!!!!
 
Danula, oj...to wynik imponujący!!! Tylko szkoda, że takie okoliczności i kosztem zdrowia, dbaj o siebie pipencjo, ok?
ZW, Skrzat się przebudził!!!!!!!!!!!!!!

Ano wiesz już tak mam jak nerwy to szybko spadam z wagi...staram się kochana staram dbać..
Buziaj od cioci Danusi maluszka :)

Ja nie spałam, tylko leżałam, wedle wczorajszych zaleceń pana dochtora...
Ale ileż można leżeć?!

I bardzo dobrze kochana leż jak najwięcej jak trzeba to trzeba..

Dobra kochane ja uciekam za 30 minut do roboty wychodzę...miłego dnia Wam życzę i buziam :*
 
Ano wiesz już tak mam jak nerwy to szybko spadam z wagi...staram się kochana staram dbać..
Buziaj od cioci Danusi maluszka :)

I bardzo dobrze kochana leż jak najwięcej jak trzeba to trzeba..

Dobra kochane ja uciekam za 30 minut do roboty wychodzę...miłego dnia Wam życzę i buziam :*

Buziaki kochana...
i trzymaj się.... słoneczko kiedyś się uśmiechnie....
 
Wiolka - odpoczywaj, bo potem to już nie odpoczniesz.
Danula - buziam i spóźnione życzenia, co by się tam wszystko samo poukładało
Ewelina28 - ja więcej mrożę niż robię w słoiki, aczkolwiek ogórasy to w słoiki a nie do zamrażarki, nie liczę, ale półki się uginają

@ zrobiła nadzieję, spóźniała się, ale dziś przylazła, bleee
 
reklama
Wiola, wiem co to znaczy...niestety, no, ale wsio dla Cośka przecież...
A jak Kacper? Wie już, że będzie rodzeństwo?
Darecki załapał już?

Kacper jest prze szczęśliwy...
Opiekuje się mną najlepiej jak potrafi...
Codziennie rano i wieczorem całuje brzuch
A chwali się rodzeństwem wszem i wobec!!!
A jeśli chodzi o Dareckiego, to...
Jest rozdarty, bo widzę, że cieszy się bardzo i wszystkim mówi, że po raz kolejny zostanie tatusiem, a z drugiej strony podczas rozmów czasami powtarza, że się cieszy, że fajnie, że jest, ale z drugiej strony, zachowaliśmy się trochę nieodpowiedzialnie sprowadzając maleństwo na świat w tym momencie, gdy nie jest łatwo...
I wiesz co..
Ja go doskonale rozumiem, bo sama mam podobne myśli, tylko z drugiej strony... czy kiedykolwiek byłby dobry moment?! A bo to dopiero co znalazłabym pracę, wiec lepiej nie, potem no, troszkę trzeba by było odpocząć, odsapnąć od problemów finansowych, dać sobie looz, potem może trzeba by było postarać się o jakieś mieszkanie albo dom, więc kredyt... Wątpię, czy kiedykolwiek znalazłby się taki moment, kiedy powiedzielibyśmy sobie: tak, to jest właśnie ten czas!!!! A jeśli nawet by taka chwila nadeszła, to kto mi da gwarancję, że wtedy nie będzie za późno, ze się uda?!
Nikt mi tego nie zagwarantuje....
A jego rozumiem... Jest facetem... chciałby zapewnić swojej rodzinie normalny byt, bez zmartwień, czy starczy do 1
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry