reklama

Odskocznia;))))

Dopiero przede mną. Za tydzień będę już na urlopie ale wyjeżdżam dopiero 15 sierpnia nad Solinę. W środę jadę do Provity. Dzisiaj dzwonili i potwierdzali wizytę. Mam duszę na ramieniu!
 
reklama
Pamiętasz jak pisałaś o pozytywnym myśleniu ???? Jak będziesz myślała o In vitro to na pewno Ci tak powie!!!! Masz przestać o tym myśleć a na wakacjach się odprężyć i myśleć o tym jak właśnie chłopacki docierają do dziewczynek :tak::-D:-D a my tu zaciśniemy kciuki &&&&& :tak:
 
No w sumie masz rację. Dobrze, kopniak mi się należy. Ja mam cały czas nadzieję, że powiedzą, że to kaszka z mleczkiem i wystarczy wybrać co lepsze plemniczki i zrobić inseminację. Ja tam mam wrażenie, że u mnie wszystko chodzi jak w zegarku. Są małe wahnięcia o 3 dni ale tak było zawsze. Kłuje mnie też co miesiąc w boku, więc owu pewnie jest. Zresztą zdarzyło się już ją wypatrzeć parę razy na USG. No ale nie ma co gdybać. ta wizyta pewnie będzie długa, bo mamy mnóstwo badań po tych dwóch, nieudanych próbach. Będzie o czym opowiadać, ech.
 
Witam się,

ZJOLA, wypinaj doopsko, będę lać!!!!!!!!! Jakie in vitro? Jaka IUI???? Kochana, nie bądź lekarzem, nie "diagnozuj się" sama ok?!!!!!!!! Poczekaj cierpliwie do wizyty...zobaczysz co pan doktor powie...wtedy można "gdybać". Trzymam kciuki &&& i wierzę, że małe leczonko i będzie Zjolek...
 
Zjola - myślę, że dadzą coś na rozruch plemniczków, gdyby mój tata nie dostał witaminek ekstra, pewnie by mnie nie było ;-)

Dziewuchy - a ja już po @, ale dzisiaj nocuję w Poznaniu, jutro zmolestuję A. W weekend bardzo chciał seksu oralnego, tyle, że w jedną stronę i tak mi tym w piątek humor zrąbał, że trzymało mnie do niedzieli :zawstydzona/y: No ja pierdykam :dry:
 
zjola - podstawiaj doopcie :-D:-D
lilijanna - ja już też prawie po @ , tylko że u mnie to Ja miałam straszną ochotę na seksik , tylko ze taki normalny , a tu lipa :-D:-D nie wiem czy to Ja jakaś dziwna czy to normalne :-)
 
Lilijanna, nie nerwuj się, czasem chłopy to egoiści...

U mnie też nieciekawie...
Mianowicie martwi mnie, mimo zapewnień ginki, że wsio ok, moja @...nie to, że od 12.07. wciąż jest...teraz co prawda skąpa, ale doszedł ból brzucha....na dodatek boli gdzieś ciut nad blizną...nie wspomnę, że ta blizna to moja zmora...psychicznie jej nie ogarniam...umówiłam się na wizytę...na poniedziałek o 16...oby wsio było ok...
Aaaa...i jestem po kłótni z P...chyba za dużo mi się na łeb zwaliło i powoli zaczynam nie ogarniać tematu...ech...


MADZIA, doczytałam...nie za dobrze Ci?????????? Wyobrażam sobie Twoją minę :-D Też bym chciała na takie "jabłuszko" popatrzeć ;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ał, ał, ał :sad:, moja pupa!

Nie no dziewczyny dobry kopniak nigdy nie jest zły.

Lilijanko - mój M niestety dwa razy brał leki na rozruch plemniczków i zadziałało, ale ciąże obumierają i tu jest pies pogrzebany. No nic do jutra niedaleko. Dokumentację zebrałam do szarej koperty i czekam.

Ewelinko - jeżeli może Cię to pocieszyć, to ja mam pół metrową bliznę na biodrze i udzie. Da się z tym żyć, w końcu uznasz ją za swoją.

Pozdrowionka dla wszystkich bez wyjątku.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry