reklama

Odskocznia;))))

reklama
Hop hop , wracać po świętach :tak::tak:
Ja w święta miałam odpoczynek od komputera :-p
Anastazja - M pracuje w firmie motoryzacyjnej i jest specjalistą mechanikiem. Chyba ciężko tam kobitkom :(

Doti - ja w pierwszym trymestrze ciąży nic nie jadłam tylko haftowałam :(

hmmmm może jako sekretarka któregoś z mechaników :-p



Wesołych Świąt babki moje kochane i niech wam zając przyniesie w koszyku wielkie jajo, z którego za 9 miesięcy wykluje się dzidziuś :), a tym które swoje kurczątko już mają, życzę, żeby zdrowo rosło!


V_jolka - rozpłynęłam się jak galaretka w upale. Śliczne to twoje dziecię. Uściskaj go od e-ciotki.

te jaja są the best - tylko skojarzenia mam zboczone :-D:-D
Jak po świętach ? przejedzone wszystkie ? Ja chyba z 10 kg przytyłam - przynajmniej tak czuję , no ale faktycznie to nie wiem , pewnie z 1-2 kg, najgorzej że teraz żołądek rozepchany - trzeba go będzie "kurczyć" :confused2:
pogoda jak widać nie dopisała, choć w sobotę jeszcze jako tako było, niedziela - koszmar - ale bez śniegu :-p poniedziałek wracaliśmy to myslałam że się usmażę w aucie - a co dopiero myślała moja kocica :sorry:ale dzielna jest - nie takie podróże przeżyła :tak:
A co u Was dobrego slychać?
 
Anastazja- o matko kochana jak ja się objadłam nic mi nie mówcie o jedzeniu , dziś gotuję kapuśniaczek chudziutki na rosołkach takich w kostce.
Hop hop laseczki gdzie jesteście???
 
Hej dziewczynki:-)
Nie dość że opychałam się całe świeta to dużo mi jedzenia zostało, myślę że do końca tygodnia nie będę musiała robić obiadu:-p
Oj będę miała co spalać na siłowni:szok:
 
Ja nic nie gotuję, zostało mi po świętach - juz nie mówię że muszę zamrozić kiełbasę, pasztet i takie tam inne, myślę że ze 2 tyg nic na kanapkę nie będę kupowała :-) jaka oszczędność :-p na weekend chyba rosół ugotuję albo ogórkową - żeby trochę odpocząć od tłustych , ciężkostrawnych rzeczy. Moja teściowa gotuje wyśmienicie - tylko wszystko robi na tłuszczu i to w dużych ilościach go dodaje - a u mnie np. litr oleju stoi od pół roku i jeszcze połowa go jest :tak:
 
A ja nic nie szykowałam więc nie mam problemu co robić z jedzeniem,które zostało bo w tym roku tylko sałatka jest ,a tak to czekają mnie zakupy jutro na obiadek może jakieś lekkostrawne danko zrobię na jutro ,a przepraszam ,na jutro to mi kapuśniaczku zostanie już prawie gotowy , dziś z rana wróciliśmy od teściów i od razu się wzięłam za pichcenie.
 
a te znowu o jedzeniu... A nam wszytsko poszło... Tylko troche placka zostało (szarlotki, bo były dwie) , ale to sie zaraz wchłonie.. Dzis pierwsza rocznica smierci mojej siostry ciotecznej.. Zaraz pojade na cmentarz..rano byłam na mszy za nia i potem pobrałam sobie krew.. W swieta była jej rodzinka u nas jak zawsze i dowiedzialam sie, że jej maz ma nowa dziewczyne i to juz jakis czas,... W sumie to stara, bo to dziewczyna sprzed związku z Hanią.. Wydaje mi sie ,że to troche za wczesnie...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry