reklama

Odskocznia;))))

Ja to naczytam się i boje się że i Ja będę musiała się starać rok , dwa ... pięć - a Ja już taka stara :-(:szok::-)
kobietko - Ja to mam marzenie o takim barze - gdzie wieczorem chlopaki mecz obejrzą ,w dzień rodziny obiad zjedzą , nie duży - z klimatem :tak: ale u mnie to co nowy dzień to nowy pomysł - kolega namawia na otwarcie restauracji z jedzeniem rosyjskim - bo mówi że to co w Krakowie na rynku jest - to nie da się jeść, a on by chętnie chodził na "pielmieni" na obiad i na inne rarytasy:-) Wiem że w Krakowie powstało kilka pierogarni - lepią pierogi do stołówek , restauracji itd. Kolega zatrudnił chłopaka ktory chodzi po biurach i sprzedaje bagietki z szynką,serem itd. Grunt to pomysł i zasoby finansowe :sorry::dry:
 
reklama
A co tu taka cisza ???? hop hop hop
Karolcia - urodziła jakby któraś nie zaglądała na inne wątki :-)
Piękna pogoda dzisiaj jest - a Ja się zbieram do pracy :tak:
aniunnia - jak u Ciebie ? trochę się uspokoiła sytuacja w domu ?
 
Anastazja - dzieńdoberek :)
Czytałam już o Karolci :) superowo!
U mnie wczoraj pierwsza gleba zaliczona, ale tylko siniaka mam na kolanie. Troszkę kiepskie miejsce ma mój kolega na naukę jazdy na tym motorku, jeżeli ktoś jeszcze nie wie czym to się je, bo to jest na górze garażu poziomowego i plac jest otoczony murem. Wczoraj musiałam się rozpędzić i spróbować zmienić bieg na 2 a potem z powrotem na 1, a że ja nie wprawiona
shocked.gif
, to zanim załapałam, jak te biegi wchodzą, to już byłam przed murkiem i żeby się ratować, zamiast hamować, to ostro skręciłam i położyłam motorek, na niewielkiej prędkości na szczęście :)
W sobotę jedziemy w związku z tym na długą prostą na poligonie, żebym mogła bez stresu obczaić te biegi.
Muszę przyznać, że i tak wczoraj nauczyłam się dużo, bo jeździłam slalomem, obracałam głowę do tyłu kręcąc ósemki, włączałam migacze, zmieniałam te nieszczęsne biegi i jeździłam na motorze na stojąco
shocked.gif
. To może jednak będą ze mnie ludzie, co?
Muszę przyznać, że po 2 godzinach byłam skonana, jak pies, bo to ciężka fizyczna praca. Dzisiaj weszłam na wagę - od wczoraj schudłam kilogram
shocked.gif
.
No dobra, już nie zanudzam :)
 
Odważna jesteś, Ja na rowerze jak jeżdżę to wolę zejsć niż w coś wjechać, chyba mma traumę po tym jak zjeżdżałam z górki i wywróciłam się do góry nogami:-( teraz rozpędzam się tylko na prostej a z górek nie zjeżdżam - w ogóle ! schodzę z roweru a mój mąż się śmieję - bo nawet dzieci zjeżdżają a Ja nie potrafię :-D
Ale nie dziwię się że schudłaś , przecież te motory to ciężke krowy sa :-p Ja inną pracą fizyczną się planuję zająć :-p:cool2:
 
Zjola- nie zanudzasz ja niecierpliwością czekam na dalsze relacje :-) odwagi Ci nie brak ja tam bym się bała , boję się teraz na lekach jeździć autkiem ,a co dopiero motorem :szok:
Acha no i super ,że Karolcia już ma swój skarbek po tej stronie brzucha:)
 
No jeżeli nie nudzą was moje relacje, to w sobotę opiszę następne wyczyny.
Powiem wam, że to wspaniała kuracja odchudzająca. Stresik jest i żołądek w supeł mi się zawiązał. Poza tym ćwiczenia na motorku porównywalne są do aerobiku. Zakwasy co prawda mam niewielkie, bo codziennie ćwiczę :)
 
Zjola fajne opowieści.. ja tam na motorze się boję.. a juz napewno z kimś bym nie wsiadła..


Pięknie dzisiaj.. Posiedzialam na slonku, bo w domu zimno... ale znow mnie ten brzuch straszy.. /może to normalne... Ciągle się boję czy tym razem się uda...
"Ojciec przestał pić i zachowuje sie jakby nic sie nie stalo.. Wkurza mnie to... Moje siostry tez wrociły do porządku dziennego nad tym wszytskim a ja jakoś nie mogę się do niego ot tak normalnioe odzywac.. Za duzo juz tego wszytskiego..

Ja tez czytalam o Karolci .. poszła jak burza.. Ledwo pisala o pewnych objawach a tu juz po wszytskiemu...
 
Anniunia - uda się, uda :tak:. Moje kciuki, które okazały się nadzwyczaj skuteczne dla Karolci :tak:, zaciskam także za ciebie, tak, że mi niedługo odpadną &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&.
W swoim czasie, tak jak Karolcia urodzisz ślicznego, zdrowego bobaska :tak:. Nie ma innej opcji.

Anulka - a gdzie ty się podziewasz? Hop, hop!
 
reklama
Ale wczoraj miałam przygody w cinema city. Nie poszłam tam do kina, tylko aby spotkać się z kumpelą na małym conieco.
Najpierw poszłyśmy coś zjeść, bo pora obiadowa się zbliżała. Weszliśmy do jakiejś pizzeri, obsługa niezbyt miła. No ale głód przeważał :D
Dziwne w ogóle to, że nie pisało składu sałatek, zapiekanek...

Zdecysowałyśmy się na zapiekankę z kurczakiem, pomidorem, kukurydzą z serem.
Otrzymaliśmy zapiekankę z szynką konserwową, papryką, chyba całą puszką kukurydzy - lubię kukurydzę, ale to było straszne i serem.

Nie poszłam się kłócić, bo za dobry miałam nastrój, a poza tym wolałabym nie wiedzieć, co dostanę w zamian :)

Zresztą wiemy, że był to nasz ostatni raz, a potem poszłyśmy na desere. 3 gałeczki lodów, koktajl truskawkowy. I przy okazji trafiliśmy na sesję zdjęciową deserków i na koniec za darmo dostałam gorącą czekoladę z bitą śmietaną i gałką lodów. Myślałam, że będą mnie wynosić. Aż mnie mdliło od tego słodkiego :D, a moje dziecko szalało z radości ;)

Śmiałyśmy się, że mam taki brzuch, że nie powinnam tyle jeść i pić piwa :D, po czym dostałam koktajl w szklance z napisem wyborowa. Aż się zaksztusiłam ze śmiechu. A reszta musiała się na nas patrzeć jak na wariatki, ale co mi tam - raz się żyje ;)


Ja mam ochotę na zimną galaretę z mięchem - może macie jakieś fajne przepisy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry