reklama

Odskocznia;))))

Anulka no proszę,te z ładnymi tyłeczkami to i pracę dostają od razu;-):-)Super wieści,co to za praca -pochwal się
kobietko moja kuzynka pracowała tylko w MacDonaldzie a przyjęli ją do pracy w sklepie budowlanym...
elka rozumiem cię jak nikt,ja dopiero czekam na 3 @,a już s..m w gacie:baffled:
Anastazja czyżby w branży podróżniczej nadal trwała posucha?
 
reklama
Dzień dobry dziewczynki :-) No i znowu gorąc się zapowiada... Podobno nadciągają fale upałów.. Od jutra ponad 30 stopni a mozę i od dzisiaj.. Mój P chce jechać nad wodę w niedziele i zastanawiam się czy to dla mnie wskazane jeśli zabeizre mi parasol itd... Jak myślicie?

Anulka chwal się tu szybko co za praca.. Tak wpadłaś i wypadłaś i wszytskich w niewiedzy zostawiłas :-p

Elka widze, że dołek złapałaś... Nie smuć się... Będzie dobrze...Przecież kiedyś musi być lepiej..
 
Anastazja - a do jakiej firmy składasz swoje cv ?
ja też składam do sklepu odzieżowego ,a nóż się uda choć nadzieja licha bo kto do odzieżówki przyjmie pracownice, która pracowała w spożywczaku...
:sorry:

Spróbuję do Shell , ale nie wiem czy Ja się nadaje na pracę w korporacji:baffled:

anty - pewnie Ci co są na rynku od kilku lat to maja stałych klientów, my od niedawna i niby się coś rusza i jest na pewno lepiej niż rok temu, ale chcę mieć wyjście awaryjne, nie szukałam wcześniej bo liczyłam na ciąże i wtedy tysiak na ZUS odszedłby i by było łatwiej, ale ileż można żyć przyszłością.
No pogoda znowu nas rozpieszcza - 8 rano a już jest upał, co to będzie w południe :szok: mam nadzieję że mój małżonek mnie zabierze gdzieś się poopalać - no bo jak nad morze pojadę :-D
aniunnia - chyba musisz przede wszystkim brzuch zakrywać - są takie tankini , tylko tyle wiem , zresztą miałam klientkę w 25 tyg która na 2 tyg poleciała do Egiptu :-) a tam raczej deszczu nie ma w lipcu :-p
 
Anastazja nawet nie miałabym zamiaru się rozbierać do stroju.. Mam takie tankini..ale to nie dla mnie w ciąży.. Myślałam o spodenkach i bluzce na ramiączku i oczywiście nie kąpać się w tej brudnej wodzie.. Ale czy w ogóle nie strach jechać w taką pogodę? No nie wiem co robić.
A gdzie nad morze jedziecie i kiedy?
 
A to gdzieś na odludzie jedziecie daleko czy jak?Ja myślę że nie ma co sobie odmawiać, weź ze sobą dużo wody, parasol , coś na głowę , przykryj brzuch - albo jak się da to gdzieś w cieniu pod drzewem się ulokujcie i będzie dobrze:tak:
Do Karwii jedziemy, teściowie tam jeżdżą co roku od hohohoh ilu lat i w tym roku nas zaprosili, my tylko dojechać musimy - 19 lipca o 19:45 mamy samolot z Krakowa a wracamy 24 o 7 rano także jeszcze na 10 do pracy zdążę :-)
 
Ja tam jestem wielbicielką Ustki.. Ale odkąd jestem dorosła i nas stać to za granicę wyjeżdzamy, bo tam przynajmniej pewna pogoda.. Ale chodzi za mną polskie morze.. Myślimy, ze może w przyszłym roku pojedziemy z dzieckierm, bo za granicę takiego malucha to bym się bała ciągnąć... A w niedziele szykuje się wyjazd nad wodę ze znajomymi.. Nie na odludzie tylko bardzo uczęszczane a nawet bym powiedziała zawalone kąpielisko jakieś 60 km od nas (zalew Chańcza _ mówi Ci to cos?) . No i cienia brak.. Ale mój mi zapowiedzial, ze przygotował już parasol dla mnie. Tylko oprócz upału to ja się zastanawiam czy nie bedzie dla mnie problemme moje częste korzystanie z wc...
 
Hejka!

Anulka - moje gratulacje!!! Zumba powiadasz? Mnie coś ostatnio kończyna puchnie, więc za Zumbę się nie zabieram :(

Poza tym dołączam do Elki i razem siedzimy w dołku. Mojego M nie ma prawie tydzień ale czuję, że on nie potrzebuje ze mną kontaktu. Ja się dwoję i troję, żeby na skype pogadać a on albo zapomina, albo jest zdziwiony, że ja się dobijam :-(. Już wczoraj mu powiedziałam że chyba nie będę codziennie z nim gadać, bo to nie ma sensu. Na dokładkę powiedział, że Japonki są bardzo ładne i on nie wie czemu jego koledzy, którzy byli już wcześniej w Japonii mówili, że tam są same brzydactwa. No to mu wyjaśniłam, że na pewno przy żonach tak mówili, żeby w nich zazdrości nie wzbudzać. No i tak doszłam do wniosku, że ja japonek szczupłych młodziutkich nie przebiję z moim wiekiem i na domiar puchnącą stopą :-(. Cholera najwyraźniej sks mnie dopada.
Tak się zastanawiam dlaczego ja muszę wyjść z siebie i stanąć obok, żeby faceta przy sobie zatrzymać, ech. Ja wiem, że on pewnie mnie nie zdradzi, ale chodzi mi o to uczucie a nie tylko o mieszkanie razem :( A tu ani kocham Cię, ani tęsknię :( Chyba dzisiaj nie będę dzwoniła.
 
reklama
Dziewczyny litosci!!! Wylazic mi z tego dola!!!!
Elka ty bys chciala wszystko na raz, dwa??? Cierpliwosci kobieto! Co ci te placze pomoga??? jeszcze nie widzialam, zeby zdzialal cos dobrego. Co ma wisiec nie utonie, nie matrw sie!
Zjola, nastepna! A badz ty choc raz niedostepna i naopowiadaj jacy to na kursie przystojniaki sa i jacy zabawni!!!! Ubaw po pachy masz z nimi. Wymysl cos!
Czarna jak tam twoje przygotowywania do staranek? juz sie pogubilam na jakim etapie sa:zawstydzona/y:
Anulka super wiesci!!! i o tylku i o pracy!!! Gratulacje wielgasne!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry