Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
no i mam jakieś dziwne uczucie "mokrości" 
.wybralismy kolor malinowy song z palety dekoralu.wstawiam link.
dlatego teraz jak bedziemy mieli malowanko to biore mała i maz zawozi mnie do mamy,bo raz,ze brud i chałas,a dwa zebym zawału przed wczesnie nie dostala
.sprzatanie bedzie na jego głowie...ile da rade to da,ja najwyzej zrobie reszte.anty2 ajjjj bo wy sie nie znacie na sztuce

.kobietko wiataj kochana.
przez cała ciaze nic raz na jakis czas cos slodkiego,a teraz od jakis 3 tyg to non stop po kilka razy dziennie musze cos slodkiego zjesc,bo inaczej mnie rozniesie.dupa urosnie i przekrocze 60kg
a jakos do tej pory sie nie zapowiadało
z tą kością to nie wiem jak powinno być, może Karola coś podpowie. jak się będziesz denerwować tym urlopem gina to jest szansa że z tych nerwów coś się zadzieje. postaraj się tym nie denerwować, w razie czego przecież są jeszcze szpitale. ale pozwolą Ci coś kupić przed porodem czy dopiero po?

.laska normalnie.
cos go napadło i non stop chodzi i piszczy,popiskuje itp...jesc ma,na dwor wychodzi czasem na dluzej to sie go spusci zeby pobiegał sobie troche i sie zmeczył,zalatwi sie,a i tak wraca do domu i chodzi,chodzi popiskuje,jak sie polozy to to samo
szlag czlowieka trafia,bo to jest naprawde wkurzajace...jak przyniesie zabawke zeby sie z nim bawic to robie to,czy ja czy maz,ale wiadomo kazdy sie meczy...i pozniej nie ma spokoju jest to samo...wczoraj wieczorem wyszlismy z nim na dwor,pociekał za kamieniami chyba ze 30 minut...wrocilismy do domu,a ten chodzi i piszczy...
myslalam,ze padne...jakis czas temu zaobserwowałam,ze bardziej sie to nasila jak maz jest w domu.wtedy jakos jest bardziej taki pobudzony.jak jestem z nim sama to mniej.tez popiskuje,ale w wiekszosci lezy,spi i jest cisza,ale jak tylko maz wraca do domu to koniec nie idzie wytrzymac.nie wiem czy cos go boli czy co??? z drugiej strony gdyby cos mu dolegało to nie chcialby sie bawic itd...dodam,ze ma 2 lata...ten pies od poczatq mial adhd nawet jak skonczył pol roq to dostawal tabletki na wyciszenie tak zalecil weterynarz,bo wszedzie go bylo pełno-nie piszczał,ale wogole sie nie meczyl.potrafil biegac pol dnia na dworzu i wogole nie byl zmeczony,wiecznie pobudzony...a teraz znowu z tym piszczeniem...ehhh...moze ktos ma pomysł od czego moze tak byc???