reklama

Odskocznia;))))

reklama
Witajcie miłego popołudnia życzę ja od dziś zdrowo jem i myślę co by tu sobie zaserwować na drugie śniadanko może jakieś warzywka sobie zrobię...
Byliśmy wczoraj na dożynkach fajnie było ,ale wróciliśmy przed zabawą bo M miał coś do zrobienia jeszcze w domu i nie poskakałam sobie niestety.
 
Mam problem. Moja potwora mnie niepokoi... Pare dni temu bylismy na jezynach, troche nas pogryzly komary, niestety jego tez. Miedzy innymi dziabnelo go w dolnej czesci policzka, reszta na nozkach, a w zasadzie na jednej nozce. Zrobil sie duzy, czerwony babel, calkiem jak u mnie - tez reaguje alergicznie na ukaszenia owadow - maly to rozdrapal, teraz sa tam 2 malutkie strupki, ale tuz ponizej zrobila sie spora, mocno czerwona plama. To wyglada troche jak gniazdko - bledsze w srodku, ciemniejsze po brzegach - i jest gorace jak sie dotknie... Cholera, co to jest?
 
Kłaczku - a może co innego go ugryzło nie wiem co Ci napisać bo pierwszy raz o czymś takim słyszę chociaż nie... miałam coś podobnego chyba dawno temu i smarowałam to jakimś żelem...
Czarna - to teraz trzymam mocno kciuki za dwie krechy &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
 
reklama
Kurcze, nie wiem! Tluklam na nim komary, kleszcz by sie przyssal i by byl przeciez. A to wyglada niefajnie i troche sie boje. Do GP nie mam jak, Rajmund pracuje do czwartku wlacznie na dzienne zmiany, pierwszy autobus jedzie troche za pozno zeby sie rejestrowac, a przez telefon nie rejestruja.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry