reklama

Odskocznia;))))

o jacie ale czad!!!!Wreszcie dobre wieści i to w liczbie mnogiej:-)
czarna gratuluję dwóch kreseczek!
gatto dziewczynka? ale ci fajnie!
zjola udanego działania:-)
bett Bóg mi świadkiem,że ja baaardzo potrzebuję odskoczni,ale jeszcze chwilę muszę wytrzymać niestety.Ten tydzień to już jakies kompletne szaleństwo.Próbuję wszystko uporządkować i pozałatwiać "do przodu",żeby mi nikt w sanatorium głowy nie zawracał (marzenia ściętej głowy:baffled:) i już mi się krzyczeć chce z tego wszystkiego!:wściekła/y:Dobrze,że już jutro piatek...
emka nie bój żaby,będziemy pamiętać.
 
reklama
Aniunnia Kochana ja stalam z lusterkiem nad łózeczkiem i patrzylam czy para leci i czy oddycha, nie spalam po nocach ,nie spalam za dnia, bo tylko byl placz,jego ,moj, i tak w kółko. Ulewanie?u nas to nagminne bylo, dobrze jak tylko troszke sie ulalo ,przewaznie wymiotowal wszystko i znowu plakal bo byl glodny. Zanosil sie !robil sie siny i koniec!a zdarzalo mu sie to baarrrdddzzzooo często.po szczepieniu do szpitala bo wył masakrycznie . po prostu , sa dzieci ze polozysz do lozeczka i lezy , a sa takie ktore swoje musza wyplakac. dziecko ssasaiadki - mala od poczatku przez pol roku sie darla,praktycznie caly dzien , matka plakala z nia .....a terz?teraz by sprzedala nawet starszego taka kochana ,spokojna.
musisz sie wziac w garsc!dziecko wyczuwa twoje obawy, zdenerwowanie.


ja to wam powiem tak , napisalam takiego super posta dlugiego ,oparlam sie o klawiature cos ponaciskalam i *** bąbki strzelił!!!!


Czarna gratuluję i nudnej ciąży życzę kochana!to teraz jak pojdziesz na zwolnienie to myśle ze moze sie spotkamy w koncu co?

gatto to teraz jak - gattinkowa ? gratuluje córci!

Buziaki dla wszystkich
biggrin.gif
Nie zapomnijcie o mnie;) Niedługo postaram się wrócić na forum,póki co zamieszanie u mnie zagościło,ciązy brak:(((((Dupa dupa dupa-nie tak miało być:(((( Ale co tam,walcze dalej:))))
buziaki , walczymy dalej!!
 
Ostatnia edycja:
Anulka , własnie odwrotnie , bo jak pracuje to mam służbowy samochód i jeżdżę na śląsk a potem lipa będzie
26.10 mam rozliczenie regionu ok 10 , potem mogłabym się spotkać - zależy jak długo potrwa moje rozliczenie.
 
Po pierwsze Gatto - gratuluję córci :)

Po drugie - witaj Ewelinko, stęskniłam się za tobą!
Po trzecie Anniunia - ja miałam podobnie z młodym a wyrósł i ma się dobrze, więc i u was będzie ok :tak:

Po czwarte - Emeczko czekamy na ciebie :)

Po piąte - Anulka co ty nas tak zaniedbujesz?
Po szóste - Czarna robię co mogę, żeby do ciebie dołączyć :tak:

Po siódme - Anty pozdrowionka

Po ósme buziaki dla wszystkich :)
 
Czesc,
No i mamy kolejna dziewczyneczke:) Gratulacje Gatto!
Ja sie zakochalam w malych dziewczynkach,sa takie slodkie:) NIe moge sie doczekac mojej:)
Czytalam jakis chinski kalendarz plci i ten rok w calosci nalezy do dziewczynek!
Moje znajome na 5 ciezarnych az 4 maja dziewczynki:) I na forum tez duzo babeczek sie szykuje:)
Powiem Wam,ze zaczynam sie stresowac!!!Czytam opisy mlodych Mam i przeraza mnie to,co sie dzieje w tych poczatkowych tygodniach.Wiadomo,ze kobieta po porodzie tez inaczej odbiera swiat,bo zjechaly jej hormonki ciazowe i jej nastroj tez ma tu duzo do rzeczy.Te opisy,ze dziecko placze,ze ma kolki,ze mleko nie takie,ze nie spi- jak o tym pomysle,ze niedlugo mnie to "dopadnie" to czuje przerazenie.
Juz nie powiem jakie mam straszne sny,o dziwo wszystkie sny dotycza karmienia piersia.Dzis mi sie snilo,ze dziecko mialo takie ostre,male zabki i mnie pogryzlo do krwi:)
Strasznie to przezywam.
Wczoraj mowialam do M.,ze boje sie tych I dni,nie wiem jak sobie poradzimy itp.i pow.,ze przeciez wezmie urlop i mi pomoze:) Mam nadzieje,ze nie spanikuje,bo mnie juz bierze panika.Wiem,ze sa rozne dzieci,jedne naprawde nie stwarzaja zadnych problemow,jedza i spia ale jest ta druga grupa- bardziej absorbujacych:)

Nio,moje dziecko dopiero teraz sie obudzilo:) i daje znaki:) Jestem czasem okropna,bo jak sie nie rusza to potrzasam brzuchem i staram sie ja obudzic.Ginka mi tak powiedziala,ze jak sie bardzo stresuje,ze sie nie odzywa,to moge ja troche "poszarpac".Jezuuu....
 
Ostatnia edycja:
Zjola, dziękuję*ja też tęsknię. Niestety totalny brak czasu, by siąść i spokojnie popisać. Ale widzę nikt nie tęskni, nie dopytuje, to cicho siedzę :tak::-D
U nas ok. Młody szogun nad szogunami, że czasem mam dość własnego dziecka. Przykre, ale prawdziwe. Daje czadu! Ostatnio sadził kwiatki - na chwilę go zostawiłam w salonie. Wchodzę.....połamane kwiaty, ziemia porozrzucana....doniczki ledwo zipią...a młode w ziemi umorusany po uszy, zadowolony, uśmiechnięty, pyta mnie "cio mama"... ręce czasem opadają.
Ściskam i pozdrawiam.
 
Ewelinko - zachowanie młodego świadczy, niestety o jego inteligencji. On po prostu eksperymentuje. Tylko myślące dziecko uczy się w ten sposób. Niestety nie zawsze podoba to się nam rodzicom, którzy myślimy schematami. Moja mama zawsze ubolewała, że mój młody rozwalał najpiękniejsze autka a potem oklejał je taśmą, malował mazakami i robił im rury wydechowe ze słomek po napojach :-D. Ona by je widziała ustawione rzędem na półce, a on był kreatywny. Poza tym Miłoszek może bardzo się starał posadzić te kwiatki nową metodą ale okazało się, że nie tędy droga :-D. Ja wiem, że to jest wkurzające, sama to przerabiałam ale za to dzisiaj mam w domu mechaniczka :)
Buziaki
 
reklama
Ewelina , to super chłopak i jaki kreatywny :) Na takie rozrabiaki to nie da się nawet gniewać . Moja ciocia miała dwóch , dwa lata różnicy - zastała ich jak jej piekli ciasto na podłodze w kuchni (mąka , mleko , jajka itp ) wszystko razem i oni ugniatali ciasto:) ona to pamięta do dziś , a mają po 30 lat
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry