reklama

Odskocznia;))))

kłaczku no my mamy wozek 3w1 typowy głeboki,spacerowka+nosidełko jak Ala byla noworodkiem.wozek jest wielki i cholernie ciezki,ledwo miesci sie w komorce,a jak chce isc z mala na spacer to musze sie niezle nadzwigac.ja pod jedna pacha trzymam wiercaca sie,a druga reka wciagam tego kolosa po kilku(7) schodach i jeszcze przed klatka z 3...chcialam dla malej spacerowke taka zeby miala dosyc duza bude i siedzisko na tyle duze zeby mogla sobie luzacko wyciagnac nogi np jak bedzie chciala sie kimnac...kolezanka ma fajna lekka spacerowke z meeeeega wielka buda taka,ze mozna dziecko przykryc ale za to siedzisko male i krotkie,mala wiecznie jej zjezdza i zaczepia nogami o kola...kiedys na spacerze widzialam kobitke wlasnie z takim wozkiem jak ty kupilas i sie zakochalam...dziecko nie dosc,ze sobie lezalo wygodnie z nogami wyciagnietymi to jesio widzialam,ze mialo bude,zlozona,ale mialo...wiec zaczely sie poszukiwania...sa owszem-nowe po 500,600zł na taki rarytas nas nie stac...uzywane po 250,300zł,ale moze ze 2 sztuki na cała polske znalazłam wiec lipa totalna...gatto cherbate:eek::szok::-D...???? ale to chyba przy wyłaczonym,bo inaczej to bys mogla porozlewac:-D:-D.emka,bo to mała pozowniczka jest.jak widzi,ze siegam po tel to juz sie patrzy:-D.
 
reklama
Karola, mnie sie to na ebay'u trafilo i tez widze ze nie ma ich wiele. Szukalam czegos wygodnego po prostu. Natomiast podoba mi sie jeszcze petite star zia - widzialam dzis na zywo ten wozek i dziecku jest w nim bardzo wygodnie, a sklada sie w maluski pakiecik. Lekki jak diabli, typowo podrozny wozek, a jednak wygodny dla malucha. Dzis przecwiczylam tego Jeepa i mam jedno zastrzezenie do niego - a rownym idzie jak przeciag, ale tam, gdzie chodnik jest nachylony ku jezdni, czyli idac jakby trawersujemy leciutki stok, wozek prowadzi sie jak pijana qrwa po plantach i uparcie "schodzi" w kierunku jezdni. Irytujace bo trzeba sie z nim caly czas silowac, jesli chodnik nie jest zupelnie poziomy. Poza tym ok, do autobusu weszlismy, do piekarni wjechalismy mimo wysokiego progu, wiec dajemy rade. Dziecie moje inteligentne inaczej, zamiast troche podciagnac kopytka i polozyc je na podnozku, wywala je "gdzies tam" i sobie wisza, ale skoro mu tak dobrze... Opcja polozenia oparcia jest bezcenna.
 
Melduje, ze wlasnie doznaje orgazmu portfela. :-D Od jakiegos czasu szukalam spacerowki dla Syriusza - wysoka dla takiego faceta juz nie teges, "parasolka" dobra na szybkie przeloty z parkingu do sklepu, ale nie na dluzsze posiadowki bo i ciasno i plecy wygiete. Dzis zobaczylam na ebayu calkiem ladny wozeczek, w dodatku funkiel nowke, ale uznalam ze nie na moja kieszen zabawka, wiec tylko w ostatniej chwili podbilam cene o 3 funty, zeby nie bylo jak ten Icus co mial do Boga pretensje ze w totka nie wygrywa, a nigdy nie gral. I ku oslupieniu swemu kupilam dziecku wozek za 56 funtow. Noweczke. Three Wheeler Brand New Without Tags Jeep Pushchair | eBay
Hej kłaczku kochany! Myślałam, że się obraziłaś tutaj na kogoś albo coś, a ty po cichutku dziecię zmajstrowałaś! Super że jesteś.
Wózek pierwsza klasa! Niech się dobrze sprawuje
elka owszem, bywa różnie, ale są normalni i fajni, ja jestem bardzo antyspołeczna jednak polubiłam ich i dobrze się u nich czuję. mój mąż twierdzi, że on tylko buty założy i jest gotowy więc co ja mam odpowiedzieć jak muszę się uczesać, umalować i ubrać? powinnam poprzedniego dnia zaczynać wg niego.. zajmuje mi to wszystko jakieś 30-40 minut z myciem głowy, ale dla niego to godziny.. nie ma sensu, staram się nie podejmować tematu bo i tak nie zrozumie;-)
:-D mój też mówi, że buty zakłada i gotowy ale jakoś zawsze ostatni wychodzi z domu, bo jak już założy buty to przypomina sobie 1000 rzeczy, które miał zrobić albo wziąć ze sobą... podziwiam twoją ugodową naturę, ja raczej z tych nerwowych istot.

mam nadzieję, że wyniki będą i się nie zgubią. pamiętam raz ginekolog namówił mnie na darmową cytologię w ramach jakiegoś ogólnopolskiego programu, to było kilka lat temu. 2 miesiące dzwoniłam i chodziłam do przychodni po wynik, wkońcu powiedzieli mi ze jak do tej pory nie doszla to nie dojdzie. zrobilam badanie prywatnie i po 7 dniach było gotowe. paranoja.
Trzymam za was kciuki i wierzę, że wszystko jest w najlepszym porządeczku.

Cześć babeczki!
Nie tęsknicie raczej ale to normalne. Dzięki Plenitude za pamięć.
U mnie masakra. Moja mama ma zapalenie płuc i leży w szpitalu już 2 tygodnie a ja muszę się zajmować 87-o letnią babcią, rozpieszczoną do granic możliwości przez moją mamę. Jestem między młotem a kowadłem. Nie chcę żeby mama się denerwowała, więc od 2 tygodni śpię u babci. Mój mąż ma już tego dość. Ja jestem oderwana od rzeczywistości. Tęsknię za domem i normalnym życiem. Ciąży brak i kompletne wariatkowo. Nie mam czasu do was zajrzeć. Na dokładkę tydzień temu zmarł, bardzo mi bliski wujek i jeszcze moją ciocię wspierałam dobrym słowem. A myślałam, że rok 2013 na przekór wszystkiemu będzie fajny :no:
Pozdrawiam Was wszystkie, buziaki
Głowa do góry jeszcze cały 2013 przed tobą! A ciężkie czasy wkońcu miną. Nic nie trwa wiecznie! Buźka!

gatto znam ten ból... pod koniec ciąży już nie wyrabiałam, i gdyby nie fakt że lekarz nam pozwolił na więcej szału to chyba bym do reszty zwariowała

a wam lekarz nie pozwolił skoro to już sama końcówka? Jeśli nie macie oporów może spróbujcie, wkońcu później w połogu nie będziecie mogli

Trzymam kciuki za cc. to już za dwa dni!


Pozdrawiam was wszystkie! karola życzę dużo wytrwałości w usypianiu małej, czarna, emka, magdalena, anty i wszystkie niewymienione pozdrawiam, oby do wiosny!
a na pocieszenie powiem, że byłam wczoraj na plaży i stwierdzam, że u nas już się ociepliło i nawet się nieźle opaliłam :-p
 
Emy, jak ja sie na kogos obrazam, to nie wychodze "po angielsku", tylko z drzwiami i futryna.;-) Nie - po prostu musialam spuscic pare i dac sobie spokoj z nakrecaniem sie. Dziecka jeszcze nie zmajstrowalam, na razie to sa ladne 2 kreseczki i nic poza tym. Nie chce sie cieszyc na zapas, nie che znow budowac zamkow na piasku, dopoki nie zobacze na scanie ze wszystko jest ok, nie ma fanfar.
 
kłaczek, jak chcesz, ja się będę za ciebie cieszyć i wierzę, że tym razem, skoro masz być pod fachową opieką wszystko będzie tak jak sobie wymarzyłaś
 
Kłaczku witaj i ogromne gratulacje, ściskam mocno kciuki a karolek coż jak Karolek BOSKI:tak:

Gatto już za chwilę już za momencik poznasz swoją córcie &&&&

Plenitude cały czas trzymam za Was


Karola całusy dla ALi. zgadzam się z Emką czysty tatuś



Ja byłam wczoraj na wizycie, wszystko ok, coś tam z moczem średnio i dostałam furaginum. Ale to pikuś, jak usłyszałam wagę młodego to zdębiałam, ma już 2300 a co będzie dalej, jak ja urodze. Lekarz do mnie z tekstem ze normalnie , nabiorę powietrza i bach:baffled:. A ja sie boję ze nie dam rady wypchnąć takiego klocka i będą potrzebne kleszcze albo ze strasznie popękam i już zaczynam schizowac co by było wszystko ok z maluszkiem. Lekarz zapewnił że na pewno synek będzie większy niż moi dwaj w domu. A tomek ważył 3400 i i tak byłam nacinana, Antek 3140 i tylko minimalnie pękłam a różnica przeogromną, także już trzęsę gatkami.
 
Lenka - dasz radę!!! doświadczenia nie mam, ale z tego co słyszę od koleżanek to każdy kolejny poród jest krótszy i przyjemniejszy, więc pewnie nawet nie zauważysz jak już będzie po wszystkim. Martula miała mieć 3700 a urodziła się 3080 więc te pomiary też dokładne nie są - u nas kość udowa dosyć mocno zaburzyła ten pomiar, bo Martula ma baaardzo długie nogi. imię już wybrane?
 
reklama
emy u was sie ocieplilo:szok::szok::szok::crazy: hahaha u nas pada snieg i swieci slonce:wściekła/y:...moze przygarniesz moja rodzinke do siebie co:-D:-D.ja bym sie tam czula jak ryba w wodzie...lenka witaj...ajjjjj to,ze Ala jest kropka w kropke jak tatus to juz setki osob mi powiedzialo:-p:baffled:...po mnie ma jedynie wlosy i rzesy;-).nio to synus mały klocek;-).moja mala w 38tc jak rodzilam wazyla 2610kg...a jaki jest juz dlugi? dasz rade.masz juz wprawe:-),ale wiadomo kazdy porod jest inny.mnie tez nacinali z boku,bo Ala rodzila sie z raczka przy głowce...:baffled: to bylo najgorsze i czasem do dzis czuje dyskomfort...


a u nas klops...Ala spi z nami w lozku i nocki sa ladnie przespane...:baffled: tylko,ze mnie to nie na reke,bo miejsce dziecka jest w swoim lozku w tym wypadq w kojcu,ktory stoi obok lozka..ale z tego co slyszalam to wiele par ma ten problem na poczatq...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry