reklama

odwiedziny na porodówce we wczesnej ciąży?

Temat na forum 'Ciąża, poród, połóg' rozpoczęty przez Karjoka, 12 Listopad 2008.

  1. Karjoka

    Karjoka Fanka BB :)

    Dziewczyny, odpowiedzcie proszę czy myślicie, że mogę odwiedzić na porodówce koleżankę, która właśnie urodziła a jej córeczka ma żółtaczkę? Chyba zbyt pochopnie obiecałam, że wpadnę, ale teraz myślę, że pewnie jednak nie powinnam, prawda? To mój 13tc.
     
  2. Gabi

    Gabi maj'05 kwiecień '09

    Hej,jeśli koleżanka ma ochotę na odwiedziny to czemu nie:tak:
    Jesli sie martwisz żółtaczką,to żółtaczka noworodków (tzw. fizjologiczna) nie ma nic wspólnego z chorobą zakaźną (no objawy).Wynika z niedojrzałości enzymatycznej wątroby i ma ją 40% zdrowych noworodków;-)
     
  3. reklama
  4. Karjoka

    Karjoka Fanka BB :)

    Gabi, dziękuję za odpowiedź. Koleżanka bardzo chce abym ją odwiedziła. Ja także chciałabym zobaczyć na żywo jej malutką córeczkę. Mam jednak wątpliwości właśnie z uwagi na możliwość spotkania się z chorobami zakaźnymi. Pewnie moją obawę znacznie potęguje fakt iż to moja pierwsza ciąża i pewnie ostatnia - mam 39 lat.
     
  5. Gabi

    Gabi maj'05 kwiecień '09

    Choroby zakaźne to raczej nie na porodówce.Chore pacjentki rodzą na oddziałach septycznych.ale ogólnie w szpitalu,wiadomo ryzyko jest.A ogólnie to raczej odwiedzajacy są zagrożeniem dla noworodków.Dlatego ja bardzo ograniczałam kontakty z obcymi takiego malutkego dziecka.:-p
     
  6. Karjoka

    Karjoka Fanka BB :)

    Dzięki Gabi! Za pokazanie sprawy z drugiej strony. O tym bowiem, że to ja mogłabym być zagrożeniem dla maluszka żadna z nas nie pomyślała...
     
  7. sheeppy

    sheeppy lutowa '07 majowa '09 :D

    Dokładnie, to nie odwiedzający się zarażają tylko dzidziusie mogą coś złapać:-)
    U nas w szpitalu jest kategoryczny zakaz odwiedzin na noworodkach :-( oszaleć można...
    Ale jeśli w szpitalu nie ma zakazu, to fartuch ochronny i możesz śmiało przyjść :-)
     
  8. Karjoka

    Karjoka Fanka BB :)

    Sheeppy, dzięki za info! Z pomysłu jednak zrezygnowałyśmy. Uznałyśmy, że nie ma co ryzykować jeśli i ja się obawiam i jeszcze obawa o maluchy... Może przesadzamy, ale... lepiej w tą stronę chyba. Malutką przywitam, gdy już pojawi się w domu:-)
     

Poleć forum