• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

okolice Jeleniej Góry..

Kasia powiedz, że ty pracujesz co najmniej w liceum :).... uczennice w ciąży... jakaś masakra.
A jeśli to nie tajemnica to czego uczysz?

Holly, czy wy macie jakąś drogę "normalną" doprowadzoną do domu? Bo pamiętam, że ja szłam do Petiego przez stok kolorowa. Ale przeprawa przez ten stok to nie lada wyzwanie z wózkiem.

Ja siedzę jak na szpilkach. Mój P. nie odbiera telefonów :( Miał być w domu. I nie wiem czy coś robi czy może coś się stało. Kurcze te drogi są takie beznadziejne...

TYLKO GIMNAZJUM KOCHANA, TYLKO :) ale wiesz ja już troszkę pracuje to kilka roczników poszło w świat, Monia to właśnie jeden z nich :)) ale tamte pozostałe to znacznie młodsze, ale w sumie mają rację! To tylko ja głupia i czekałam książkowo na 26 lat i pierwsze dziecko, a teraz? człowiek może by i chciał ale wiek już nie ten :)
Uczę w-f Izus ;) żadna tajemnica :)

Holuś to masz przekichane faktycznie, ale taka siłka z wózkiem, zbędne kilosy polecą ;)

Aga doszły mnie słuchy ze wywiadówka 15, powiedz Radziowi może nie wie.

Olu, czy Ty masz w rodzinie dziewczynkę która chodziła do Gimnazjum nr 1 ?
 
reklama
Kasia a wiesz że nie wiem? rodzina spora, nie pamietam gdzie tam która chodziła....

Oczywiście jak ja siadam do kompa to wszystkie już na szaro się świecą....

posprzatałam chatę, zrobiłam fasolke po bretońsku, wstawiałam i powiesiłam dwa prania, przyszykowałam 25 aukcji na jutro. jeszcze mam 75 zdjęc do opracowania i juz koniec na dziś....rany boskie...
 
A ja jeszcze jestem :-) Ale zaraz uciekam. Małego męczą dziś kolki, teraz zasnął więc muszę korzystać... Myślę co by tu jutro ze schabu bez kości wymyślić na obiad...
 
staram się odwiedzać jeszcze wątek Frania na wczesniakach...na więcej zwyczajnie nie mam czasu niestety. kiedyś parę razy odezwałam się na majowym 2008 ale tam dziewczyny tworzą juz grana grupę i jakoś nikt nie odezwał się do mnie więc przestałam pisać...ot i cała moja aktywność:):)
 
reklama
Ja się melduję.
Głowa mnie dziś boli strasznie...
Właściwie to od momentu wizyty teściowej, która wpadła i powiedziała, że "ona to sobie wszystko przemyślała i mamy ochrzcić Leonarda...". My jej na to, że nie, a ona "no to ja to teraz powiem tacie..." Masakra jakaś. kurr... człowiek myśli że jest dorosły i sam będzie podejmował wszystkie decyzje a tu ktoś próbuje wpływać na to co robisz itd. Ja rozumiem, że nie musi się zgadzać z moim światopoglądem ale to moje dziecko i tylko ja i jego ojciec może mieć wpływ na to w jakim duchu będzie wychowany...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry