• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

okolice Jeleniej Góry..

reklama
Dzien dobry
Zazdroszczę tych przetworów no ale sama jestem sobie winna bo rok temu kazalam wyciąć w ogrodzie jabłonie, Wiśnie i śliwę :-( po tym 2go majowym przymrozku przestały owocowac.
Może coś nowego posadze??
 
nie mroziłam jeszcze borówek....zawsze je pozjadam hihiihi świeże najlepsze
dziś pobiłam rekord usypiania mojej córy, słuchajcie dwie minuty :) na hasło do łóżeczka, poszła położyła się i zasnęła hura hura
 
Marzenie takie usypianie u nas tylko w wozku zasypia a pozniej ja do łozeczka przekładam :(
A borówek to oczywiscie od tesciow duzo mieli to mrozili :) ale dla mnie juz bez smaku bo czuć zamrażalką :(
 
U nas było tak...i przy opiekunce i mojej mamie Młoda kładła się do łóżeczka i zasypiała. Jak miałam wolne i ja ją usypiałam to 1,5 godziny leżałam koło niej a ona nie śpi i marudzi i cyca i tak w kółko. Miałam dosyć. Postanowiłam, że zmieniam metodę. O wyznaczonej porze idziemy do łóżeczka. Tosia się kładzie a ja siadam obok. Pierwszy dzień godzina płaczu, ale byłam nieugięta, drugi dzień już tylko pół godziny. Ostatnio to po chwili zasypiała a dziś rekord. Płacze trochę, zwraca na siebie uwagę, ale ja jak to super niania kazała siedze i nawet na nią nie patrze:) jestem dumna:)
 
ja tez chce sie zabrac za jej usypianie bo idzie jesien i kiepsko bedzie usypiac na podworku, juz kiedys byl etap ze sama tzn przy mnie zasypiała ale to tez dlugo trwalo, wiem ze to ja sie musze zmobilizowac i uzbroic w cierpliwosci- z ktora u mnie ciezka :( no ale
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry