Witajcie w piękny poniedziałkowy dzień:-) Ślicznie słonko świeci więc zaraz wybierzemy się na spacerek.
Zuza-anna współczuję sytuacji z mężem i teściami. Całe szczęście, że nic mu się poważnego nie stało. Jakaś dziwna ta położna, że nie powiedziała Ci o pierwszej wizycie. Mi sierowanie do ortopedy przyniosła właśnie położna i kazała zadzwonić i zarejestrować się na wizytę.
Z mleczkiem walcz:-)mi też się wiecznie wydaje, że nie mam mleczka, ale jakoś daję radę już 5 miesięcy i mała super przybiera na wadze, mimo narzekań babć, że pewnie mam za mało pokarmu, albo jakiś słaby skoro mała ciągle płacze;-)A próbowałaś herbatki granulowanej hippa na laktację? mi naprawdę pomaga, po paru godzinach od wypicia mam mega cyce

, fakt że krótjkotrwałe to jest, ale jakoś sobie reguluję tą herbatką.
Co do szczepionek, to też myślę nad skojarzoną i pneumokoki, ale po 2rż.
Al.Szyszkowska bardzo się cieszę, że z synusiem są jakieś poprawy, napewno bedzie już tylko coraz lepiej. Trzymam za Was kciuki. Jak mi się skończy infacol, to też kupię córci escumisan, choć to krople na tym samym składzie co infacol, ale może kropelek wystarczy na dłużej;-)
Anusia85, a ja mam bardzo dobre zdanie o Twojej Pani dr. Właśnie ona przyjmowała mnie do szpitala. Bardzo wesoła i miła kobieta. Co do badania, to fakt trochę bolało, ale mnie zawsze boli przy wkładaniu wziernika. W sumie jej badania nie zapamietałam tak szczególnie jako bolesne, bo po niej badał mnie taki młody dr i to dopiero była masakra. Przy nim badanie pani dr Drozdowskiej to lajcik:-), marzyłam wtedy o tym, zeby tylko nie on mnie tykał, a dr Drozdowska;-)
Zmykam, bo mała zaczyna stękać, już się budzi maluda
