hej,
u nas Maja (ponad 4 latka) jest zapisana do Polanicy w terminie pilnym. Dzisiaj rano dostałam telefon z Polanicy i pani powiedziała, że jak mozemy przyjechać to operacja będzie w przyszły wtorek! Niestety Maja wczoraj dostała gorączki, więc nic z tego.
Teraz jednak muszę być przygotowana, że może być operacja w każdej chwili i znowu nasunęło mi się mnóstwo pytań.
Dziewczyny proszę napiszcie, czy dziecko którejś z Was było operowane w Polanicy? Jeżeli tak to jak długi był w sumie pobyt w szpitalu i czy mimo oficjalnego zakazu bycia przy dziecku w nocy udało sie przy nim zostać.
Maja miała w czercu robioną operację wycinania migdałka i też niby nie można było zostać z dzieckiem na noc, ale wszyscy na to przymykali oko i tak na prawdę to można tam było spać.
W kobylnikach z tego co piszecie to chyba tylko na jedną noc się zostaje, tak?
A u doktora Prosta z Warszawy, to jak to wygląda? Też tylko jedna noc?
Cały czas się wacham, czy nie zrobić jednak prywatnie, żeby mozna było z Mają zostać na noc.