My u pediatry byliśmy po raz pierwszy wczoraj, czyli jak Julek miał 10 dni.
Myślę, że warto było. Pani doktor poświęciła nam chyba z godzinę. Odpowiedziała na wszystkie pytania i dodała jeszcze mnóstwo ważnych rzeczy od siebie. O szczepieniach, o diecie mamy...
I dostalismy receptę na Vigantol. No i Julek odzyskał wagę urodzeniową 3900 czyli przybrał średnio 30g dziennie.
A jeśli chodzi o karmienie, to Julek też czasem sprawi mi ból, ale generalnie ładnie ssie. Intenswnie 10-15 minut, ale trzymam go przy piersi ok pół godzinki, bo potem od czasu do czasu jeszcze trochę pociągnie i przez 3 godziny mamy spokój, a potem jak w szwajcarskim zegarku pobudka i cyc. Nawet nie mogę wcześniej zmienić pieluchy - nieważne, że mokro, przede wszystkim mój synek ma potrzebę się najeść.
Anek@ wiem, że nie jest ci łatwo. U nas pomogły metody z książki "Język niemowląt" Tracy Hogg. Mały śpi w łóżeczku, a nawet sam w nim zasypia! Poza tym nie możesz żyć na połówce kanapki, bo jeszcze jakiś problem z pokarmem się pojawi (odpukać). A poza tym może nie nosidełko a chusta? (
www.chusta.pl)