reklama

OPIEKA NAD DZIDZIA

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Dziewczyny a może spróbujecie tuż przed karmieniem odciągnąć pokarm i dać ten z butelki - wtedy zobaczycie ile dziecko wypija i będziecie mieć jasność czy jest głodne i dlatego płacze, czy może gdzie indziej leży przyczyna.
Moja Oliwka je 5- 7 minut cyca, ale wiem, że to jej wystarcza bo po 1. czuję po cycku że jest "opustoszały" 2. sama laktatorem w tym czasie opróżniam pierś i "wyciągam" około 150 ml.

Oliwka na początku też spała bardzo niespokojnie, zrywała się z wielkim płaczem i wręcz krzykiem - to było przerażające bo nie wiedziałam jak dziecku pomóc - przeszłam na dietę (wcześniej jadłam wszystko, mięso smażone, pieczone itp) teraz jem tylko rano i wieczorem płatki na mleku a na obiad kurczak gotowany + ziemniaczki + marchewka, do tego nie ograniczam się i jak mam ochote jem czekoladę) Oliwce wszystkie dolegliwości brzuszkowe przeszły i śpi jak aniołek, spokojniutka, budzi się wyspana i wypoczęta i uśmiecha się od ucha do ucha. Spróbujcie zmienić dietę - przede wszystkim wolno jeść tylko mięso gotowane.

Irlandia współczuję, musiałaś mieć bardzo ciężki dzień. Może nastepnym razem nie budź dziecka do kąpieli, skoro po ciężkim dniu w końcu zasnął a tu go obudzili - może miał prawo się zdenerwować i zupełnie rozkleić. Ja czasem rezygnuję z kąpieli jak widzę, że Oliwka nie jest w "nastroju" albo śpi. Następnego dnia rano wacikiem z wodą dokładnie ją przemywam i tyle.
Ale się rozpisałam ::)
 
reklama
No my nie wykapaliśmy wczoraj małego, bo spał do 23:30 a to nie pora na kapiel tym bardziej na glodnego, bo krzykiem by pobudził pół Tczewa:). Nie ma co wybudzac maluszka. Ja nie budze ani do kąpieli (zdarzyło nam sie 1 raz nie wykapać) ani do jedzenia, bo czasem zwłaszcza w nocy mam wielkie cyce:) A Małemu wtedy wystarcza jedynie 1 cycek:) Dziwne, dziwne....

 
Irlandio - rzeczywiście miałaś przeżycia, nie zazdroszcze...

Moja Karolinka też czasem urządza koncert, od jakiś 3 dni popołudniami płacze wniebogłosy (a jej płacz naprawde jest głośny i sąsiedzi to chyba myślą że ją mordujemy :P) czasem też nie wiem o co jej chodzi. Czasem pomaga cyc- jak jest głodna -wiadomo, ale czasem to już naprawdę nie wiem. Daję jej pierś a ona dalej krzyczy. Mam nadzieje że to minie, na szczęście jak na razie noce są spokojne, budzi się zazwyczaj raz albo dwa (w zależności o której zaśnie) najada się i śpi :) (oby tak dalej)

Co do budzenia do kąpieli, to też nam się zdarzylo raz opuścić, bo mała zasnęła ok.19.30 i spała chyba do 23.30, a nie chciałam jej budzić bo zasnęła właśnie po jednym z takich "koncertów", myślę że czasem kąpiel można opuścić.
 
Tak własnie mysle, ze to wina tego wybudzenia. A Oliś i tak jest oporny do usypiania i czesto wydaje mi sie, ze usypia akurat wtedy, gdy powinien jesc. Adam doszedł do wniosku, ze to troche moja wina bo za czesto podaje Małemu pies i jest przejedzony. Co rano sa kłopoty z brzuszkiem - duzo gazów mało kupki. A jesli chodzi o ilosc pokarmu w piersi to ja nie jestem w stanie odciagnac duzo a mimo to Olek spi w nocy najedzony do syta a moje piersi chca eksplodowac. Dzis rano to jak Go przewijałam to pokarm kapał mi z piersi a Olek notorycznie sie krztusi na poczatku, bo za szybko leci. Moze moj odciagacz jest do bani? Nie wiem. W kazdym razie dzis uzupełniłam jeszcze apteczke o esputikon, rumianek, plantex i herbatke uspokajajaca. Teraz moge próbowac wszystkiego...
A Olek nadal spi. Usnal o 11tej jak myslałam juz zeby mu cyca dać. ::)
 
u mnie jest podobnie,od kilku dni mala jest nie do zniesienia,ciagle marudzi a noce to sa okropne po prostu,z reszta nigdny nie da nam sie wyspac bo ciagle steka nawet pzrez sen i to tak glosno ze umarlego by obudzila i nie wiem czemu tak robi.zaczyna sie ok.3-4 zaraz po jedzonku i tak gdzies steka do 10-11 a jak steka to od razu sie budzi i kreci i zaczyna plakac wiec moj sen konczy sie wlasnie o 3 nad ranem (wczesniej oczywiscie ok.1 jedzonko).za dnia tez juz jest bardziej aktywna,mniej spi a jak nie spi to placze,placze przy cycu (ale wiem dlaczego bo sie odzwyczaila i mamusia ja zmusza na nowo by sie przyzwyczaila),na reku niedobrze,w lozeczku jeszcze gorzej (syrene taka puszcza ze szok),smoczek nie pomaga w zaden sposob bo go wypluwa.juz nie wiem co jej jest.a wiem ze najedzona bo je z butli wiec wiem ile zjada.i nie wiem co robic,czemu placze i czemu nie chce mi spac w nocy?myslalam ze moze to tez dieta ale skoro jest na butli (od prawie juz 2 tyg) a marudzi tak strasznie od kilku dni to nie wiem.a po kapieli uspic ja to masakra.raz mi sie tylko zdarzylo ja wybudzic do kapieli i wiem ze zle zrobilam bo za chiny ludowe nie chcial usnac.teraz wlasnie zasypia tez po 1,5 godzinnym koncercie placzu i kopania nozkami i rzucania sie.wczesniej chociaz na reku sie uspokajala a teraz juz nawet lapki nie pomagaja.o co tym maluszkom chodzi?raczej nie sadze by cos ja bolalo,bo wiem jak sie zachowuje ja ja bolibrzuszek.aha, a poza tym ciagle pryka i postekuje przy tym.
jak juz napisalam na watku laktacja,zamierzam wrocic do karmienia piersia,wiem ze bedzie cholernie trudno ale robienie jej mleka dobija mnie,bo to albo za zimne,albo za gorace a ona drze sie w nieboglosy z glodu. a jak przystawiam ja do piersi to kopie nogami,kreci glowa,placze i macha lapkami ze zlosci.niby czytalam wlasnie artykul co robic jak ma sie malo mleka i ja sie stosuje do tych rad,ale jakos nie pomaga.ale moze wizyta pani od laktacji mi cos wyjasni,moze ona mi cos doradzi.
 
dziewczyny - czy wy kapiecie malenstwa codziennie ??? bo ja co drugi dz9ien tylko a co drugi przemywam ja tylko mokrymi wacikami w lazience zeby rytual zachowac :)
 
bylismy dzis u pediatry - wszystko ok, tylko ta wysypka to nie wiadomo czy to hormony czy moze mama cos zjada niedobrego - chyba musze ograniczyc nabial :)
 
Idzia - super że wszystko ok z Twoją dzidzią, a jeśli chodzi o kąpiel to z tego co ja wiem powinna być codziennie, to jest taki rytuał, przez kąpiel dziecko się wycisza i lepiej później śpi.
 
iza i wlasnie dlatego zeby zachowac rytual to zawsze przebieram mala do spania w lazience w miare o tej samej porze  - ale jak juz pisalam nie kapiemy jej codziennie :) i jak na razie nie zauwazylam roznicy w spaniu pomiedzy tymi dniami :)
 
reklama
No tak, nasze dzieciątka są jeszcze bardzo malutkie, może niekoniecznie trzeba je kąpać codziennie, dopiero później jak będą bardziej wszystko rozumieć ;)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry