A
azik
Gość
wczoraj właśnie zrobiliśmy salon fryzjerski w domku i bez większych stresów poobcinałam włoski maszynką
ale w pewnej chwili spadłą mi nasadka z maszynki i przejechałam Bartkowi bez nasadki - i zrobiłam taki pasek łysego...
cóż zrobić - babcia i tata kazali ciac tak w całości
i teraz mam 3 łysolków w domku (tata, Piotrek i Bartek), zdjęcia zrobiłam, potem wkleję
w sumie u Bartka to drugie strzyżenie był (pierwszy raz na tak krótko)
ale w pewnej chwili spadłą mi nasadka z maszynki i przejechałam Bartkowi bez nasadki - i zrobiłam taki pasek łysego...
cóż zrobić - babcia i tata kazali ciac tak w całości
i teraz mam 3 łysolków w domku (tata, Piotrek i Bartek), zdjęcia zrobiłam, potem wkleję
w sumie u Bartka to drugie strzyżenie był (pierwszy raz na tak krótko)
Mial wtedy chyba 13mcy siedzial bardzo grzecznie i dal sie ogolic maszynka. A dwa tygodnie temu bylam z nim u fryzjera, bo juz mial balagan na glowie. Wysiedzial grzecznie cale ciecie, obciety byl nozyczkami, zaraz po wygladal OK, teraz mu odrosly wlosienta i chyba musze potraktowac Go maszynka bo nierownomu rosna, a ze chce aby na wiosne mial loczki to chyba zrobie strzyzenie w tym tygodniu :-)
Wiecie co się dzieje jak odkurzam? Karola na sam widok odkurzacza płacze tak strasznie, ze sama nie wiem co mam robić. Był jakiś czas spokoju, gdy odkurzanie było nawet ok. Teraz znowu powrót do płaczu. Nie pomaga włączenie bajki, czy zajęcie jej czymkolwiek. Najlepiej jest, jak uda się, ze Rafał siedzi z nią, albo ja a on odkurza. szkoda mi jej bardzo, bo widać, że się boi i aż cała się trzęsie. Nie wiem skąd znowu to wróciło?