• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Opiekunka/Zlobek/Przedszkole..???

reklama
to chyba moja Marysica jest tylko niegrzeczna w przedszkolu. Trzeci dzień zaliczony - nie zjadla prawie nic za cały dzień:szok:. rzem sie tu wymądrkowała do Rusałki o moich ekstra metodach i mnie bozia pokarała. Na szczecie miałam jakis obiad w domu i go wpierniczyła az talerz wylizała. Nie rozumiem tego - taki bunt teraz? No i oczywiscie nie zasnela chociaz wiem ze była zmeczona bo malo w nocy spala ale pewnie z glodu bidulka nie zasnela. Z drugiej strony mnie wkurzyła bo sie pytam wychowawczyni czy była grzeczna a ona na to dyplomatycznie - niech Marysia sama pani opowie. No i ja wzielam na spytki i okazało sie ze tupala, zbila pania wychowawczynie lalką i pani jej kazala przestac a ta dalej - wiec jej zabrala lalke ( a to byla jej ukochana z domu) i dopiero wtedy sie uspokoila i sie poplakala zeby jej lalke oddała i wtedy przeprosila i powiedziała ze tak nei bedzie. Bolku co ja mam za dziecko crazy. Normlanie chyba ona jedna jest taka w grupie - a wiem ze to nie wszytsko na co ja stac, bo wczoraj ugryzła moja babcie w tylek i wszczepiła jej sie w misternego koczka wyrywajac jej garsc wlosów. wiecie co nerwy mi puscily i dostała 3 klapy no bo przeciez nie moge jej pozwolic zeby sie tak zachowywała. wiem ze nie powinnam ze powinnam jej tłumaczyc i tlumaczyc ale ona by najswietszego z równowagi wyprowadzila. nie wiem moze ja ja źle wychowuje? Kurna nie wiem czemu ona dostaje takiego małepiego rozumu?
 
Głuszku, ja wiem, że zachowanie Marysi nie jest w porządku, ale ... :-D:-D:-D Niezłego masz łobuza w domu;-) Nic mądrego nie poradzę, bo sama nie wiem jak nieraz dotrzeć do mojego strszaka, żeby zachowywał się przyzwoicie:sorry:
Nasze ubranka - bluzka - też codziennie lądują w pralce. A ile potem prasowania?!:szok::eek::confused2:
 
Gluszek lacze sie z Toba w bolu:-D Mloda w przedszkolu jakos git...Przynajmniej nic nie mowia..Ale w domu:szok:Ludzie wczoraj dwie godziny prosilam by posprzatala puzzle...To ta miny zaczela mi stroic,patrzec w jeden punkt i udaje ,ze nie slyszy..W koncu sie wkurzylam bo juz mi na jaja idzie,ze kazde zdanie wypowiadane z jakas prosba do mlodej musze powtarzac minimum 5 razy...Wiec wzielam siate i zaladowlaam ,ze niby do smieci...Ryk straszny,ale reszte w mgnieniu oka posprzatala...
W noc dzis zrobila scene o konika bo przylazla do nas zas i jeden jej sie zgubil..A o takie wredne ,ze nie popusci do puki cale stado z nia nie bedzie lezalo..a wiecie jak to fajnie kiedy ktos sen takim krzykiem przerywa...wiec o malo koniny nie dostalam...Postanowilam ,ze od dzis bede powtarzala maximum dwa razy..inaczej laduje wszystko w smieci jesli nie bedzie chciala sprzatac....
 
oj i znowu sie usmiałam nielicho:-D:-D:-D:-D

A ja jeszcza zapomnialam ze wczoraj miałam pieknie pomalowane meble mazakiem , ściane i łózko a młody zadowolony ze ładnie ozdobił:wściekła/y: dałam sciere i sprzatał na szczeście zlazło :tak:
 
A czy Wasze dzieci tez do Was z lapami skacza? Bo moja probuje mi wymachiwac przed nosem...Juz pare razy zdazylo mi sie ,ze dostala za to klapsa...wiem glupie z mojej strony bardzo..ale ta takich klapsow sie nie boi wiec dalam sobie spokoj...za to jak jej strzelilam to daelj mi przed nosem machala...Nic sie mnie nie boi...No normalnie nic!!!!:crazy:
 
no niezle sie dzieje:-D
Gluszku- ja wiec bede tylko informowac, by nie zapeszyc- moja Klaudia zaczela jesc...moje starania nie spelzly na niczym..po prostu, jak mowi mi rano, ze nie chce jesc..jak zazwyczaj mowilam to nie..tak teraz stawiam jej krzeselko stolik...robie to co lubi...siadamy i cos tam zawsze zje;-)..i nawet przedszkolne jedzonko zaczyna znikac!:tak:
Chyba sie zasuszala..nie jedzac w domu...a potem bylo jej wsio ryba...tk mysle...

Jak tak czytam o wybrykach dzieci...(Marysia, Wojtus, Noemi- dajecie czadu widze:-D:-D:-Dto naprawde stwierdzam, ze ja mam bardzo grzeczne dziecko...czasem podobnie jak Noemi- musze powtarzac Klaudia np. chcesz cos tam...a ona w TV wpatrzona i nie reaguje, badz mowie, by posprzatala, i glupa tnie ze nie slyszy...(ale wowczas licze - raz...Klaudia dwa...i przywoluje do porzadku;-)poki co ta metoda dziala...
i oprocz tego, ze jak jej sie nie chce bawic z kazdy, to strzela focha mowi, nudze sie i tyle...Ma grupke swoich znajomych i do reszty poki co sie nie przekonala...ale dzis porozmawialam z Pania Angielka- i powiedziala, ze po prostu bawi sie glownie z polskimi dziecmi...moze z racji tego, ze jeszcze jezyk stanowi dla niej bariere...uczy sie i widzi, jak mala lapie w lot, wiec wszystko jest w porzadeczku...zawsze jest wesola i lubi sie bawic, tylko wczoraj byl maly foch i wszytko na nie;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry