Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
ja mam aspirator MARIMER i jest dużo lepszy od NOSEFRIDA (także mamy) ;-) przede wszystkim bardzo łatwo sie go rozbiera i można wszystkie gilki dobrze wyczyścić ;-) i jak dla mnie jest dużo lepiej wykonany niż frida ;-) cena tego cacka ok. 23 zł a wygląda tak:
My również mamy FRIDĘ.Niestety Tymek nie lubi odsysanie wydzieliny z noska, więc gdy jest potrzeba psikam wodą morską i czekam aż wpysika lub samo wyleci.
ja w ciąży jeszcze kupiłam gruszkę, bo wiem że mama używała tego dla siostry i się sprawdzało. Ale ta gruszka była mała z grubą koncówką która nic kompletnie nie odsysała. Julka dużo ulewała noskiem też, więc kupiliśmy fridę i to był strzał w 10 !. No to znaczy dla mnie bo Jula jej nie znosiła. Potem doszedł marimer, ktory też jest super, ale spray dość silnie wlatuje do noska co nie jest zbyt komfortowe dla malca. Sama sobie prysnełam to zabolało. Tak więc od maleńkiego ok 5 mca uczylam małą smarkać nosek. Jak miała 6 mcy umiała już super wysmarkać syfki, no i od tamtej pory frida leży schowana
Wprawdzie używam jej do czyszczenia glutków, bo katarku jeszcze nie było.... ale, zawsze jak używałam fridy mała darła się przeraźliwie. Kupiłam więc gruszkę/aspirator z miękką końcówką BabyOno. Jest o niebo lepiej. Dziecko w ogóle już się nie drze przy wyciąganiu glutów. Ale myślę, że taki aspirator nie dla każdego, bo końcówkę trzeba włożyć do noska. Mój bąk jest wyjątkowo spokojny przy wszelkich zabiegach pielęgnacyjnych... tylko ta frida wywoływała furię
Ja właśnie zapłaciłam 22 zł za fridę. Ma podobno grubszą końcówkę, dlatego jest troszkę lepszy od sopelka
Na razie nosek odetkany, ale jeszcze coś tam w nim zalega.