reklama

optymistycznie starające się

reklama
No ja w pracy jestem od 9, ale chwilę wstania odwlekałam co chwilkę. Mężuś został w domu, juz na urlopie, a ja jeszcze dwa dni pracy i zaslużony odpoczynek. Może akurat wtedy nam się uda zafasolkować? No ale juz zaczynam tracić nadzieję...Gdyby się udało to nasza fasolka przyszłaby na świat 25 kwietnia, to prawie tak jak ja....
 
A ja nadal taka spiaca i przed 11-12 nie wstane!nawet maz niemoze mnie czasem zwlec... :P
W dodatku u nas od wczoraj pada...i jest brzydko...zupelnie nic mi sie niechce...
 
LILITH - nie tylko Ty śpiąca... gdybym nie musiała wstawać.... to bym spała... i spała...
ale cóż obowiązki wzywają... a najbardziej moja vera... musze z nią wychodzić najpóxniej o 9...
a co do pogody to u mnie leje od dzisiejszego poranka... brrr
 
Hej ,hej dziewuszki nie mogę bez was za długo wytrzymać, jestem ponownie po kilku dniach nie obecności i co widzę -grono nowych koleżanek-witam wszystkie bardzo serdecznie!!!!!!! ;D ;D ;D Byłam dziś w kościułku i za wszystkie starające się o fasolke mocno mocno się pomodliłam abyśmy szybko zaszły w upragnione ciąże i urodziły zdrowe bobaski ;D ;D ;D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry