reklama

optymistycznie starające się

axxa - u mnie tez z mojej winy - nie jestem w dosłownym znaczeniu tego słowa katoliczką - bez chrztu itd, a wyznaje starą wiar :) Wiec u mnie też nie będzie z mojej winy, ale moje słonko też mnie popiera,że instytucja kościelna jest wystarczająco bogata, żebyśmy jej nie musieli dawac pieniędzy :))))))))))))))

Boniu ale mam dobry humor :) Glupawkę złapałam, czy co :) Życie jest piękne :)
 
reklama
Właśnie najważniejsza jest miłość -a to czy ktoś ma ślub kościelny czy inny czy go nie ma to każdego indywidualna sprawa ,każdy może mieć inne poglądy.Ja mam ślub konkordatowy- i dla mnie i mojego męża było ważne aby mieć ślub taki a nie inny, każdy ma inne priorytety i każdy na pewno ma swoje racje ,ale najważniejsza jest MIŁOŚĆ DWOJGA LUDZI I SZACUNEK WOBEC SIEBIE I OCZYWIŚCIE BYĆ DOBRYM CZŁOWIEKIEM  :)
 
ASMODIS masz racje idz przepadaj sie.Wiem jak sie czujesz ja sie tak czulam przez ponad 1,5 roku

My dzisaj z mezem spedzilismy dzien na wyglupach a ze mialam lenia to na obiadek poszlismy na pizze :) mniam pychotka a potem ja spalilismy na przytulaniu ;p i wyglupach miedzy czasie obejzelismy tez film OSZUKAC PRZEZNACZENIE
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry