reklama

optymistycznie starające się

reklama
No wlasnie Malinko niewolno sie smucic!!Pozniej napewno bardzo mocno sie postaracie!!dzidzi napewno nie ucieknie!!...szkoda ze niemoge Ci jakos pomoc...
 
Również ..Malinko..dziś jest gorzej jutro lepiej..i odwrotnie bywa..wiec nie trac nadziei..a też..dzis chce pragnę..jestem pewna..itd..a jutro kłoda pod nogi..i wszystko sie zmienia..Najlepiej to nie myślec..nie wgłębiac sie nie analizwoać..a tymbardziej już słów facetów..oni czasem poprostu myślą podobnie..ale zupelnie inaczej to wytrazają..Moj maz, choć jak pisałam pragnie dziecka..ale jak ja mowię, zę jeszcze czas..to to itd..to on dla świetego spokoju..jak jest zmeczony i nie ma ochoty wałkować tego tematu 100 raz..też zbywa mnie..masz rację..np..jeszcze jestesmy za młodzi...a potem..-przyznaje sie,z ę mówił tak, bo chciał np uciac temat....Nie podejmuj w kazdym razie żadnych pochopnych decyzji..gdy coś nie daje Ci spokoju..Głowka do góry..porozmawiajcie ze sobą.i powiedz mu o tym,z ę smutno Ci wczoraj było..cokolwiek powiedział...Wielka buźka!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry